Logo

4-latek zmarł na posocznicę. Rodzice złożyli zawiadomienie o nieumyślnym spowodowaniu śmierci

Artykuł dodany: Poniedziałek, 20 lutego 2017
4-latek zmarł na posocznicę. Rodzice złożyli zawiadomienie o nieumyślnym spowodowaniu śmierci
REKLAMA

4-letni Nikodem z Trzemeszna zmarł minionej nocy na posocznicę. Rodzice dziecka złożyli zawiadomienie o nieumyślnym spowodowaniu śmierci. Twierdzą, że błąd popełniła lekarka Pomocy Doraźnej przy ul. Wyszyńskiego w Gnieźnie.

4-letni Nikodem z Trzemeszna zaczął się źle czuć w niedzielę po południu. U chłopca pojawiły się drgawki, wysoka gorączka oraz niepokojąca plamka na ciele. Kiedy stan dziecka zaczął się pogarszać, matka udała się z nim do punktu Pomocy Doraźnej przy ul. Wyszyńskiego w Gnieźnie. Było to około godz. 15.00. Dyżurująca lekarka stwierdziła nieżyt żoładkowo-jelitowy, zapisała lekarstwa i wypisała chłopca do domu z informacją, że jeżeli stan będzie się pogarszał, należy zgłosić się na kontrolę lekarską.

W późniejszych godzinach stan chłopca uległ pogorszeniu. Pojawiło się osłabienie, wymioty oraz kolejne plamki na ciele. Rodzice ponownie udali się do Punktu Pomocy Doraźnej w Gnieźnie. Tym razem zapadła decyzja o natychmiastowym przewiezieniu dziecka karetką Pogotowie Ratunkowego do szpitala przy ul. Św. Jana. Na Izbie Przyjęć lekarka stwierdziła, że dziecko jest w stanie bardzo ciężkim. Zdecydowano o przetransportowaniu chłopca do szpitala w Poznaniu. Niestety, 4-latek stracił przytomność i doszło do zaniku funkcji życiowych. Reanimacja nie przyniosła efektu. Dziecko ok. godz. 1.00 zmarło.

Rodzice Nikodema są przekonani, że nie musiało dojść do tragedii. Twierdzą, że błąd popełniła lekarka dyżurująca w Punkcie Pomocy Doraźnej. O sprawie powiadomiła Policję. Do Komendy Powiatowej wpłynęło zawiadomienie o przestępstwie z artykułu 155 kodeksu karnego, czyli o nieumyślnym spowodowaniu śmierci. Sprawą zajmie się gnieźnieńska Prokuratura Rejonowa.

Dokładna przyczyna śmierci zostanie ustalona podczas sekcji zwłok. Prawdopodobnie była to jednak posocznica (sepsa).
tekst: Andrzej Bukowski
Podobne tematy:
Dodaj komentarz
Podpis:

Komentarze do artykułu (13)

Karola
22.02.2017 10:43

Faktycznie na pogotowiu w Gnieźnie nie ma "lekarzy z powołania" . Siedzą tam jak za jakąś karę. Dużo by można o nich mowic-zwłaszcza o jednej "Pani Doktor" czarnej młodej ulizanej w kitke. Zachowuje się jak księżniczka.

Odpowiedz
Patrycja
22.02.2017 09:40

Poszłam z chorą córką na rejon ,p.doktor też mi wmawia że zdrowa a ja przewrażliwiona ,więc zaczynam zadawać pytania typu skąd ta gorączka u małej itp.Pani doktor -,,może od tego albo od tamtego,,...Mówie że skoro nie wie co jej jest proszę o badani krwi itp-zaczynam kłócic się z nią i znowu prosze o skierowanie na badanie lub żeby wpisała w książeczke dziecka swoją diagnoze -czyli ,,jest zdrowa a matka przewrażliwiona,,Dostaje skierowanie ,badanie i wynik,idziemy do p.doktor której na nasz widok chyba żyć się odechciewa ,a córka w tym czasie ma gardło zalane ropą.Ropna angina ,,wczoraj miała tylko zaognione,,-usłyszałam.Więc przypomniałam jej wczorajszą diagnoze to stwierdziła że myślała że to ,,przejdzie,, .Z pokorą dodała że matka najlepiej zna swoje dziecko,zapisała leki i było coraz lepiej .Od tego czasu nie dam sobie kitu wciskać jeśli widzę co dzieje się z moim dzieckiem.Jestem z nim 24 h a p.doktor zaledwie 5 min.

Odpowiedz
Mieszkanka
22.02.2017 08:09

Ja tam bylam 3 razy na pogotowiu doraznym na ul. Wyszynskiego i odradzam bo pojechalam z duzymi bulami brzucha to mnie wyzwala ze odrazu przyjechalam a nie potrzekalam jak mi przejdzie!!! To co ja mialam sie wykanczyc bo taka wredne babsko mi powie po co przyjechalam?! Tam na pogotowiu sa wredni lekarze ktorzy se tylko spia!!! A takie biednego dziecka przez taka krowe nie ma ktore mialo tyle marzeń i bylo przesliczne za takie cos powinna isc siedziec za kratki, i powinna byc wyrzucona z pracy i oczywiscie wysoka grzywne powinna dostac!

Odpowiedz
Gnieźnianka
21.02.2017 22:50

Parę lat temu byłam z córką ( miała 8 miesięcy), która budziła się w nocy z płaczem. Znam swoje dziecko i pojechałam na pogotowie. Lekarz po zbadaniu stwierdził, że dziecko grymasi. Pojechaliśmy do lekarza prywatnie i okazało się że ma zapalenie ucha.

Odpowiedz
Ciocia ????????
21.02.2017 22:44

Nasz nikuś przez nią żyją to tylko i wyłącznie jej wina ???????????? on miał tylko 4 latka całe życie przed nim . On chciał siostrę mieć i ma, do szkoły chciał iść dlaczego tak musiało się stać ???????????? wróć kocham cię bardzo

Odpowiedz
Dorota
21.02.2017 22:04

2 lata temu byłam z 19 miesięcznym dzieckiem na pomocy doraźnej na Wyszyńskiego. Dziecko kaszlace z dusznoscia, wyczerpalam wszystkie możliwości zeby mu ulzyc (zimne powietrze+inhalacje ze sterydów i mimetykow). Przyjezdzam ok. 1 w nocy i nikt więcej poza nami. Mówię jak jest, my przerazeni , pan doktor pediatra (się chwali) i nawet nie wyciaga stetoskopu!!! Nawet mi k...a dziecka nie zbadal. Wracamy do domu rozgoryczeni i placz, zapisal antybiotyk ale zadziała za 3 dni. Jedziemy szybko na szpitalna. Tam przyjecie od razu (sterydy w pupe). Masakra, juz mi się nie chciało pisac skargi do konsultanta krajowego...

Odpowiedz
Poznan
21.02.2017 21:53

Zeby lekarka nie poznala sie to osiol!! zwolnic z przcy , przez nia dzieciaczek nie zyje , pomodlmy sie za tego aniolka !! poznan

Odpowiedz
Odpowiedzi na ten komentarz:
Agata - 22.02.2017 22:02

Z oświadczenia Pana Dyrektora ZOZ wynika, że od pierwszej do drugiej konsultacji lekarskiej upłynęło 8 godzin - to bardzo dużo czasu i w przypadku tak Małego Dziecka przebieg choroby może się diametralnie zmienić. Z tego samego oświadczenia jak i artykułu wynika, że Rodzice zostali poinformowani, iż w przypadku braku poprawy stanu Dziecka albo też pogorszeniu sytuacji powinni niezwłocznie przyjechać. W przypadku wspomnianej posocznicy sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Bardzo Współczuję Rodzicom Dziecka bo to niewyobrażalna tragedia ale bez zbadania sprawy nie można jednoznacznie stwierdzić, że wina leży po stronie Lekarza. To bardzo krzywdzące stwierdzenie, ponieważ być może gdyby Dziecko zostało zbadane wcześniej sytuacja byłaby inna?

Kolo
21.02.2017 21:46

Skoro pielęgniarki i lekarze są traktowani jako funkcjonariusze publiczni to ich dane również powinny być publiczne. Następnym razem święte krowy na sorze ode mnie zamiast grzeczności zaznają takiego traktowania na jakie zasługuje, a szczególnie bezczelna i mściwa Anna F. Do dzieci, a nie koty głaskać!

Odpowiedz
Odpowiedzi na ten komentarz:
Irek - 25.02.2017 21:59

Skoro tak łatwo przychodzi tobie rozliczanie innych nie mając minimalnej wiedzy na temat sor 3 Maja a sor Jana nie zabieraj głosu i nie oskarżają ludzi którzy nie mieli nawet kontaktu...i miej odwagę stanąć oko w oko i przedstaw się kolo ....

KTOS
21.02.2017 19:27

TAKICH PSEUDO LEKARZY , PIELEGNIAREK ZA KASE , POWINNO SIE UMIESZCZAC DO PUBLIKACJI ICH IMIE , NAZWISKO ORAZ W JAKIEJ PLACOWCE PRACUJA. KU PRZESTRODZE. CALA POPIERDOLONA LEKARKA , ZYCZE JEJ Z CALEGO SERCA ABY I JA TO SPOTKALO.

Odpowiedz
Gnieźnianka
21.02.2017 19:11

Dlaczego na zdjęciu jest karetka?
Zespół Ratownictwa Medycznego, a punkt Pomocy Doraźnej to nie jest to samo.

Odpowiedz
Rafał
21.02.2017 18:36

Dyrektor Bestwina ma swoich cudownych lekarzy-mądrale i cwaniaki,a ludzie umierają.Wstyd dla naszego miasta że do tego dopuszczono.Co na to władze-pewnie szpital rozbudują,a powinni w obecnej sytuacjii raczej kostnice powiększyć.Nie taką władze wybieraliśmy!!!

Odpowiedz


REKLAMA

REKLAMA
Plik banneru
Wydarzenia
Newsletter
Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.
Losowa fotografia

Losowe fotografie

MOJE-GNIEZNO.PL
Właściciel: Andrzej Bukowski
ul. Budowlanych 15a/14
62-200 Gniezno
Numer wpisu do Rejestru Dzienników i Czasopism:
RPR 2844
tel.kom.: +48 603 536 506
e-mail:
redakcja@moje-gniezno.pl
Copyright © 2017 Moje Gniezno