Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Kupił samochód w gnieźnieńskim autokomisie. Nie spodziewał się tylu ukrytych wad

Środa, 19 października 2016
  • Kupił samochód w gnieźnieńskim autokomisie. Nie spodziewał się tylu ukrytych wad
REKLAMA

Mieszkaniec Elbląga kupił samochód w jednym z gnieźnieńskich autokomisów. Niby nic w tym nadzwyczajnego, jednak historia na razie nie ma dobrego zakończenia. Ponownie stawia gnieźnieńskich przedsiębiorców zajmujących się importem używanych samochodów w złym świetle.

7 września zakupiłem auto w jednym z gnieźnieńskich autokomisów - mówi pan Marcin z Elbląga. Był to Opel Astra GTC H. Właściciel nie powiedział mi o uszkodzonej turbosprężarce oraz innych usterkach. Samochód był sprzedawany jako bezwypadkowy, po przeglądzie zatwierdzonym przez diagnostę. Przed wyjazdem za granicę z rury wydechowej auto zaczęło silnie dymić. Okazało się, że uciekał olej od turbiny. Po telefonie właściciel zgodził się zapłacić za naprawę, wiec odebrałem auto  i podjechałem do serwisu, aby sprawdzić układ wydechowy. Okazało się, że był głośny,  bo w wydechu szczelina. Zostało to naprawione. Uznałem, że to się zdarza i pokryłem ten koszt. Po powrocie do Polski z urlopu oddałem auto do mechaniki pojazdowej, aby szczegółowo je sprawdzić. W trakcie kupowania auta nie mogłem tego zrobić. Okazało się, że stuka łącznik stabilizatora z przodu, sprężyny i tylne zawieszenie były połamane, wybite były również tuleje tylnej belki, co spowodowało, że auto zdzierało opony. Napisałem do właściciela komisu informację o uszkodzeniach i poprosiłem o zwrot kosztów naprawy, ponieważ były to wady ukryte, o których nie byłem poinformowany w trakcie zakupu auta oraz nie dano mi możliwości sprawdzenia pojazdu. Niestety mężczyzna odpisał mi, że mam przywieźć auto na lawecie na swój koszt i on naprawi mi pojazd na oryginalnych częściach. Powiedziałem mu, że nie dołożę do tego ani grosza. Wiedziałem już, że auto było powypadkowe. Świadczyła o tym powłoka lakieru, wystający zderzak oraz pęknięta od wewnątrz szyba. U mechanika zostawiłem do tej pory 900 zł. Niestety prawdopodobnie auto ma również uszkodzoną uszczelkę pod głowicą oraz wtryski. Poinformowałem właściciela, że nie zostawię tak tej sprawy i zgłoszę to do Rzecznika Praw Konsumenta, a nawet na drogę sądową. Niestety przedsiębiorca nadal ignoruje ten temat.

Niestety to nie koniec wad, które wykryto w zakupionym samochodzie, ale o tym w kolejnym artykule już niebawem.
tekst: Andrzej Bukowski

Napisz komentarz

Komentarze(115)

  • 15.07.2018 14:44  Odpowiedz na komentarz

    Też miałem podobną sytuację co Pan kupił astre h .
    Wyszło mi wiele wad ale w benzyniaku .
    Kupiłem auto w Kętrzynie ul Przemysłowa ,miałem problem z katalizatorem nawet nie pojezdzilem. Później kazał mi zaprowadzić do elektronika A po 3 tygodniach podmienili części,Bo mialem każda inna świece,cewka mi poszła od razu po naprawie usterki,rozrusznik,przekaźniki,sonda lambdy obcieta. Na jednej sondzie chodził. Świnia z niego co mi sprzedał,nawet sprężarka klimy jest uszkodzona i problemy z odpalaniem sie dzialy po oddaniu samochodu.

  • Typowy idiota który kupuje na wygląd...uszkodzone zawieszenie jako wada ukryta??? Dobre sobie...wystarczy wjechać w dziurę przy większej prędkości i sprezyn nie ma...czyli że kupił z uszkodzonym zawieszeniem ,przejechał ponad 1000km i nic nie czuł w aucie że puka...jesteś naciągaczem większym niż ci w komisie...kupujesz używkę to licz się z naprawami a nie płacz na forach

  • 17.06.2018 03:03  Odpowiedz na komentarz

    Po przeglądzie zatwierdzonym przez diagnostę tyle mu usterek wyszło??? i on biedny o tym nie wiedział. To diagnostę za tyłek

  • 16.04.2018 23:42  Odpowiedz na komentarz

    wyłudzanie jest karane!

  • 22.03.2018 15:24  Odpowiedz na komentarz

    Z każdym nie trafnym zakupem można poradzić sobie sprzedając auto nam. Kupujemy wszystkie typi i rodzaje samochodów za gotówkę. http://autoskupwszczecin.pl/skup-aut-gryfino/

  • 20.11.2017 12:26  Odpowiedz na komentarz

    Atutem naszej firmy jest fakt, iż działamy błyskawicznie z dużym doświadczeniem naszej załogi na terenie Warszawy. Dzięki nam będziesz wiedział ile tak naprawdę jest wart twój samochód. http://s-car.pl

  • 21.07.2017 21:48  Odpowiedz na komentarz

    panie marchewka, ty straszne kompleksy masz

  • 19.07.2017 14:45  Odpowiedz na komentarz

    Witam! Jestem z Olsztyna. Kupiliśmy dla szwagierki BMW e46 w Gdańsku. Auto bardzo ładne i zadbane. Podczas jazdy do domu, na wysokości Elbląga dzwoni szwagierka i pyta się "czy w naszym aucie też czuć ten smród?". Okazuje się, że nie odłożyła nóżki ze sprzęgła i tak jechała od Gdańska na półsprzęgle... Czy uważacie, że powinniśmy oddać sprzedającemu auto? Ja uważam, że NIE. Podobnie i w Pana przypadku domaga się Pan wymiany części, które ulegają zużyciu. A może wjechał Pan w dziurę i pękła sprężyna i wytłukła się tuleja... Patycak - zgadzam się z Tobą.
    Pana żądania są dla mnie troszkę nie fair...
    Co nie zmienia faktu, że rzeczywiście mamy w Polsce wielu naciągaczy i cwaniaczków zajmujących się handlem autami. Kupując auto z domu też możemy się spodziewać praktycznie wszystkiego! Nie ma na to reguły...
    Życzę powodzenia wszystkim kupującym swoje wymarzone auto!

  • 03.07.2017 10:25  Odpowiedz na komentarz

    Łącznik stabilizatora 90zł?? Tuleja i sprężyna też coś droga. To prawo jest złe i prowadzi do nadużyć. Sorry, ale jak ja kupuję uzywane auto, to niestety ale liczę się zawsze z tym, że coś trzeba będzie dołożyć, 2000 zawsze trzeba liczyc. A ta odpowiedzialność w stosunku do używanych rzeczy to bzdura, ktoś kupi auto bedzie jeżdził bez oleju zatrze silnik i powie do sprzedawcy prosze mi zwrocić pieniądze, to chore..

  • 30.05.2017 23:17  Odpowiedz na komentarz

    Witam Przestrzegam Was !!!! Nie kupujcie auta od /Handlarza nigdy !!! Uważajcie na Handlarza z Lidzbarka Warmińskiego Woj Warmińsko Mazurskie,któy jeździ mercedesem i ma żone z innej branży !!!!
    Kupiłem Opla Vectre w tamtym roku z wadami ukrytymi,czujniki po podmieniane które wyszły mi błedy poważne na kompie,po szpachli był gigantycznie.Hamulce aż straciłem że mało co wypadku nie miałem śmiertelnego,żałuje że nie pozwałem ich o rękojme.
    Druga sprawa była że zrobiłem te hamulce aż farta miałem że dalej sprzedałem te auto do zyda ze stratami. No i mineło troche czasu nie dość że na lewo fakture wystawił że byłęm zwolniny z opłaty skarbowej i to jeszcze wyszło na jaw że inną cene auta wystawił mi 2300zł a wyparł się z żoną w Skarbówce świnia jeden że kupiłem od niego 2000zł. I mi naliczyli mi podatek bezprawnie 36 zł które straty miałem i zeznania złożyłem w US. Poprostu absurd i mi naliczyli z kosztami upomnienia,rozliczyłem z pit bez problemu ok.Potem list przyszedł że nie będe musiał płacić że miałem straty.A on powiedział handlarz że kupiłem za dwa tys zł od niego. Słuchajcie Omijajcie tego gościa co Handluje autami w Lidzbarku Warminskim ,dużo złodzieji jest tam ogółem nie polecam z Lidzbarka Warmińskiego kupować auta żadnego !!!! Mimo tego że zwolniony jesteś z opłaty Skarbowej lepiej żeby miał fakture z własną działalnością AUTO HANDEL,NIP,REGON I OGÓŁEM żeby być pewny. Bo Urzędy Skarbowe oszukują Handlarze na potęge.MIMO TEGO ŻE JESTEŚ ZWOLNIONY KUPUJĄCY Z OPŁATY SKARBOWEJ UWAŻAJ OSTROŻNIE ,BO HANDLARZE ROBIĄ WAŁKI DLA URZĘDU SKARBOWEGO,POŚWIADCZAJĄ NIE PRAWDE W FAKTURZE Z INNĄ KWOTĄ AUTA... A PÓŻNIEJ DOPŁACASZ PODATEK Z WŁASNEJ KIESZENI ZA HANDLARZA TAKIEGO,MAM PROBLEMY POWAŻNE DO TEJ PORY I WALCZE ZE SKARBÓWKĄ. JAK CHCECIE KUPIĆ AUTO I SPROWADZIĆ Z ZAGRANICY TO JEDŹCIE SAMI DO HOLANDII,NIEMIEC ,BĄDŹ DO AUSTRII !!!! NAJLEPIEJ JECHAĆ NA WŁASNĄ RĘKE Z BLISKIM ZNAJOMYM ,RODZINĄ ALBO Z ZAPRZYJAŹNIONYM MECHANIKIEM. I TO KUPICIE OD OSOBY PRYWATNEJ OD HOLENDRA NIEMCA CZY AUSTRIAKA !!!!!! Holenderską strone daje wam namiar na zakup auta,jak znasz język kupisz śmiało auto ale masz pewność że nie od handlarza z PL.
    https://www.marktplaats.nl/

    03.07.2017 10:39

    Tak tak, pojedz sam do Niemiec, Holandii i kup Auto ze znajomym.. Po pierwsze to kupując od prywatnego w Niemczech nie masz żadnej gwarancji, jak od handlarza, auto nach export - Polen, to też ci wystawi taką umowe, żeby gwarancji nie dać. I ciekawy jestem który Niemiec zgodzi się do warsztatu jechac na oględziny, cha cha, prędzej bramę ci pokaże.. Już pomijam, ze za taki przegląd to 100 Eurosów musiałbyś minimum zostawić. A tu kupujesz w Polsce od handlarza, sprawdzasz w warstzacie, na SKP za pare złotych, czy u Dealera i jeszcze źle.. Pretensje, ze coś sie zespuło, niestety się wszystkiego nie przewidzi

  • 28.04.2017 14:19  Odpowiedz na komentarz

    Od kibiców LECHA to ty się odwal

  • 27.04.2017 18:27  Odpowiedz na komentarz

    Komisy na całym świecie są takie same

  • 27.04.2017 18:25  Odpowiedz na komentarz

    Myślicie że Niemiec 10 lat auto trzymał w garażu a do roboty jezdził rowerem bo Polak kupi !!!

  • 27.04.2017 18:19  Odpowiedz na komentarz

    Jak kupisz na zachodzie super zadbane auto musisz zapłacić dużą kasę i wystawiasz bardzo drogo i jesteś ugotowany nikt tego nie kupi i nabywcy zmuszają żeby złom sprowadzać a potem lament sądy polska żeczywistość

  • 27.04.2017 18:11  Odpowiedz na komentarz

    To nikt nie wie że auta z zachodu są kupione jak najtańsze dolna półka bo kupiec sugeruje się tylko ceną.

  • 28.02.2017 18:24  Odpowiedz na komentarz

    klasyczny finał szukania idealnego samochodu po okazyjnej cenie. Spotyka sie dwóch cwaniaków - jeden chce pozbyć sie padaki a drugiemu wydaje sie że pare groszy kupi bezproblemowe auto . w tym przypadku wygrał handlarz

  • 24.02.2017 01:48  Odpowiedz na komentarz

    W internecie dużo piszą, że aut z Gniezna - z komisów n nie należy kupować !

  • Czego Ty nie rozumiesz? Tego że każdy używany samochód trzeba przed zakupem sprawdzić i to dobrze? Niestety ale przy takiej podaży jaką mamy dziś nie można ufać nikomu i to bez względu na to czy kupujesz od przysłowiowego dziadka czy takiego szemranego typa jakim jest handlarz. Jeśli chcesz oszczędzić sobie stresu i ryzyka związanego z kupnem używki - kup nowy i będziesz miał święty spokój . Powiem Ci że w swoim 50-cio letnim życiu miałem już kilkanaście samochodów i wszystkie z drugiej ręki . Dzięki Bogu nie trefiłem na mine tylko dlatego że nigdy nie szukałem okazji nie wierze w cuda i szerokim łukiem omijam wszystkie komisy , pośredników i innych handlarzyków . Samochody kupuje tylko od prywatnych właścicieli takich którzy co najmniej 2 lata nimi jeżdżą i dokładnie ale to dokładnie je sprawdzam ale i tak po jakimś czasie okazuje sie że wymagają one pewnych nakładów i coś tam sie popsuje .Na koniec podziele sie z Tobą spostrzeżeniami na temat sprzedaży - wcześniej czy póżniej trafia sie normaly kupujący realnie podchodzący do sprawy ale 70 % osób potencjalnie zainteresowanych to albo łowcy okazji albo oderwani od rzeczywistości idioci którym wydaje sie że kilkunastoletni samochód za kilkanaście tyś. zł.powinien być w stanie salonowym a sprzedający przed sprzedażą powinien zrobić kapitalny remont i opłacić OC na cały rok . Takie jest moje zdanie na podstawie własnych spostrzeżeń i od razu mówie że że nie jestem handlarzem , osobiście moje zdanie o nich także jest bardzo złe . Pozdrawiam Darecki

  • Głąb nie sprawdził sztrucla a teraz pretensje - polska cebula tfu ci w morde.

  • 12.02.2017 16:24  Odpowiedz na komentarz

    nie rozumie tego jak można nie sprawdzić samochodu przed zakupem . Jeśli sprzedający mi to uniemożliwia lub mam wątpliwości zwyczajnie odpuszczam. Do łez rozbawiają mnie tacy pajace jak mieszkaniec Elbląga który wierzy na słowo handlarzowi i bez sprawdzenia wykłada kilkanaście tyś.zł. a po po miesiącu chciałby za darmo usunąć wszystkie wady . znając życie i mentalność kupujących opel miał atrakcyjną cene super wyposarzenie przebieg 160 tyś km. i był zalany olejem 0w30 - jednym słowem mega okazja

    16.02.2017 22:08

    Ja nie rozumiem, jak można pisać "nie rozumie" . Nikt nie musi znać się na samochodach. Zakichanym obowiązkiem sprzedającego jest podawanie prawdziwych informacji dotyczących auuta.

  • Wyłożymy większe pieniądze jak trzeba będzie ale sprawy nie odpuścimy i jak trzeba będzie to zagranicą sprawę też ruszymy. pieniądze nie grają roli ważna jest szczerość i sprawiedliwość. Wiemy już za co możemy posadzić sprzedającego i innych i to na ładne parę lat do tego zakaz prowadzenia działalności na Sprzedaż aut bo mamy nagrania mamy świadków mamy poparcie ludzi wystarczy niedługo wydamy oświadczenie jakie jest stanowisko rodziny.Swoją drogą to człowiek co podpisuje się mecenas czy aniołek brak nie będziemy komentować teraz tego w każdym razie dajemy czas handlarzowi 3 dni potem odslonią następne karty. A co do mecenasa dziwię się że taki człowiek pisze bzdury jak nie umie czytać artykułu z świadomością a co do aniołka nie cpaj tyle jak nie masz pojęcia o niczym a na pewno nie o.prawie . Robisz z siebie gwiazdora nie na te progi na twe rogi chłopcze. Mecenas z jakieś jesteś kancelarii adwokackiej to Wyłożymy 1 milion w euro za nowy mózg dla ciebie i aniołka. I za okulary do czytania ze zrozumieniem.
    Sprawa jest wygrana z góry a Przez takich debili to powiemy jedno ucierpia nie winne osoby co żyją z tego i tu apel do was jeśli jesteście ludźmi a nie przedmiotami to waszym interesie powinno zależeć na renomie a nie na kimś kto ten wasz wizerunek psuje. I na koniec do mecenasa i aniołka jak nie znasz chłopaka na żywo. To jest takie powiedzenie nie sraj. Na czyjeś podwórko jak masz mniej oleju i mózgu od Pinokio z mecenasem drewnianej lalki i szczekaczka dzioba. I czytajcie że zrozumieniem a nie jakieś głupoty piszecie. To nie boli bo jak się czyta co nie których to ma się wrażenie jak dzieci w mechaniku.
    Prawo jest po stronie kupującego i to kupujący zdecyduje czy pójdzie na ugodę czy skończy temat jeszcze na odszkodowaniu. Plus zwrot kosztów.

  • 02.11.2016 23:20  Odpowiedz na komentarz

    przecież łącznik sprezyna itp to czesci ekploatacyjna głąbie !!!!!!!!!!!!

    03.11.2016 08:40

    Mecenas - możesz napisać to raz jeszcze ale tym razem po polsku? Dziwię się, że takie posty pisane bez ładu i składu są umieszczane na stronie.

  • 24.10.2016 07:29  Odpowiedz na komentarz

    Dziwi mnie fakt, ze tak renomowany serwis informacyjny zamieścił taki artykuł. Oznacza to, że teraz każdy z Nas może pisać i dzielić się swoimi żalami za nieprzemyślane decyzje.
    Drogi Panie Kupujący każdą decyzję jaką podejmujemy w tych czasach powinna być przez Nas dokładnie przemyślana bo w końcu jesteśmy ludźmi świadomymi a każdą ważną decyzję "pieczętujemy" własnym podpisem. Zakupił Pan auto złożył Pan podpis nikt nie zmuszał Pana do zakupu na terenie wielkopolski mógł Pan kupić autko bliżej miejsca swojego zamieszkania, nie miał Pan czasu sprawdzić auta? .... dziwne jak dla mnie autko to konkretny wydatek, no chyba, że ma Pan tyle kasiorki, że zakup samochodu to jak zakup zabawki dla dziecka..... Żąda Pan teraz rekompensaty .... za co.... za to, że popełnił Pan błąd!!!!! Tak to Pana Błąd!!!! Zamiast mieć pretensje do sprzedającego niech się Pan dobrze zastanowi.... Najłatwiej jest obwiniać wszystkich dookoła a siebie uznawać za jednostkę najwyższą, która zawsze ma racje. Powinien Pan spojrzeć w lustro i przyznać szczerze "to moja wina....to ja podjąłem złą decyzję..." Proszę niech Pan się zastanowi....
    Drodzy internauci !!!! Mam nadzieję, że choć trochę uzmysłowiłam Wam, że wina nie jest tutaj sprzedającego.... każdy z Nas coś sprzedaje... postawcie się w sytuacji, że to Wy coś sprzedajecie... chcielibyście być obwiniani za to, że sprzedaliście coś i nagle okazuje się,że coś nawaliło.... bo ja nie..nikt nie "siedzi" w aucie i nie wiadomo co jest grane...
    Pragnę zwrócić uwagę jeszcze na jedną rzecz.Czytając ten artykuł nasunęła mi się jedna myśl... wybór auta jest jak wybór partnera życiowego ... nigdy nie wiemy jak będzie... ale czy ktoś z Was po ślubie żądał by zwrotu pieniędzy od teściów i walczył by o swoje prawa bo np. kupił mieszkanie a żona okazuje się, że jest chora a on chciał zdrową i on nie ma zamiaru wydawać pieniędzy na jej leczenie.......Jest mi żal Sprzedającego i jak wynika z mojego wpisu trzymam jego stronę a Was Drodzy internauci proszę o jedno otwórzcie swoje serca nie obrażajcie ludzi, bo ktoś ma do kogoś pretensje... nie rzucajcie kamienia... każdy z Nas może być w takiej sytuacji bo każdy z Nas coś sprzedaje .... nauczmy się zauważać własne błędy .... a każdą decyzję dokładnie przemyśleć

    24.10.2016 21:35

    Aniołek z którego jesteś komisu?
    Bardzo dobre dostałeś w 100% prawdziwe odpowiedzi pod którymi się tez podpisuje.
    A druga kwestia renomowany serwis informacyjny jest Ok i tak trzymać.Wiadomo Pan z Elbląga trochę krzyku narobił i to dobrze bo ksiązke by można napisać o komisowych sztuczkach bo w tej kwestii jest kompletne bezprawie...Zobaczcie sobie na mobile.de auta jakie tam się kupuje(każdego jednego coś boli)a tu w komisach nówki się robi z przebiegiem 120-160 tyś max

    24.10.2016 11:38

    Ale piszesz bzdury Aniołku... Prawdą jest, że zakup każdego używanego przedmiotu to loteria ale mówimy tutaj o czymś innym. Komisant, który zarabia niemało na sprzedanym samochodzie ma obowiązek upewnić się, że samochód, który sprzedaje jest wolny od wad, a jeżeli ma jakieś wady to uczciwie o nich poinformować. Handlarz odpowiada za to co sprzedaje i skoro wziął się taki biznes to w każdym sądzie jest uznawany za specjalistę w swojej dziedzinie. W takim przypadku nie może się wykręcać, że czegoś nie wiedział. Kupując auto od handlarza zazwyczaj jest zdecydowanie odwrotnie, jeśli wie o wadach to celowo je zataja. To już jest zwykłe oszustwo (tak jak cofane liczniki, podrabiane książki serwisowe, podrabiane tablice rejestracyjne itp.). Jeżeli jadę zobaczyć/kupić auto i przez telefon handlarz mówi, że samochód bez wkładu, bezwypadkowy to taki ma być koniec kropka. Jeśli sam nie wie nic o jego przeszłości to niech napisze w ogłoszeniu "samochód o nieznanym stanie technicznym". Widziałaś kiedyś w ogłoszeniu handlarza taki tekst? Bo ja nigdy! Zarzekają się, że auta w super stanie a rzeczywistość taka, że ręce opadają. Szkoda bić pianę. Ja wiem, że od handlarza w życiu nie kupię choćby nawet papież go pobłogosławił!

  • 23.10.2016 14:58  Odpowiedz na komentarz

    Na jednym z komisow widnieje napis pis-orow nie obslugujemy ! I tak powinno byc !!!! Won z pisowskimi spolecznikamy niech gnidy kupuja nowe z salonow !

    16.02.2017 22:13

    " Debilów nie obsługujemy" - wtedy bylibyśmy wolni od twojej głupoty.

    24.10.2016 11:43

    TOMEK - społeczniak to według Ciebie ktoś kto żąda tego za co zapłacił? Nie wiemy do końca jak wyglądał przebieg transakcji ale podejrzewam, że tak jak 99% takich przypadków. Handlarz wmawia, że auto w super stanie, że już ma kolejkę chętnych na niego a doskonale wie, że sprzedaje szajz, z którym bujał się już pół roku. Pozdrawiam komis przy lotosie za galerią - jak szukałem ostatnio CRV to podczas super jazdy próbnej uliczką do firmy ROBAS i z powrotem usłyszałem dziwne rzężenie z układu przeniesienia napędu. Oczywiście w tym momencie handlarzowi przypomniało się, że do wymiany jest łożysko w kole. Ciekawe to było doświadczenie, bo handlarz uparcie twierdził, że łożysko w kole rzęzi podczas pracującego silnika na postoju...

  • 22.10.2016 16:29  Odpowiedz na komentarz

    Handlarze + diagnosci + policja = zorganizowana grupa przestepcza. Gdyby nie wspolpraca tych instytucji nie byloby tyle szrotu w komisach. Diagnosci podbijaja przeglady samochodow ktore nie powinny na ulice wyjechac a policja gdyby chciala to tez wyeliminowala by tych, ktorzy oszukuja. Cofniete liczniki, zatajanie wypadkowej przeszlosci, podrabiane ksiazki serwisowe i tablice to tylko kilka spraw za ktore 70 % handlarzy powinno siedziec. Kakos dziennikarzom bez trudu przychodzi demaskowanie oszustow. Policja z pewnych powodow tego nie robi...

    23.10.2016 14:52

    Klechy to tez mafia i oszusci takze piona ?

  • 21.10.2016 23:20  Odpowiedz na komentarz

    Skad ja to znam. Samochod ktory chcialem zamienic, wycenili mi w jednym komisie na 4 tys zl i jeszcze podniesli cene auta ktore chcualem wziac bo "im sie to nie oplaca". Swoje auto bez problemu sprzedalem za 5800 zl a po nowsze jechalem do Konina do prywatnego bo handlarzowi brzydze sie reke podac.

    24.10.2016 21:40

    Mi seata altea wycenili na 13 tys mówił handlarz to nie sprzedaje auto ,a i tak dużo daje mówi,a chciałem kupić u nich auto za ponad 30 tyś...
    Seata sprzedałem przez tydzień sam po daniu ogłoszenia w necie za 19,500zł.
    Forda mondeo mk3 dawali mi kiedyś 6,5,a sprzedałem za 13 tyś.Tak się robi interesy swoje cenią a kogoś to za darmo.

  • 21.10.2016 23:05  Odpowiedz na komentarz

    A jeszcze handlarze bajki sprzedaja ze na takich blachach mozna wracac autem na kolach :-) powodzenia. Pierwszy patrol i auto idzie na lawete + spory mandat.

    11.03.2018 17:56

    Absolutnie popieram ! Uwaga na tak głupie opowiastki HANDLARZY.Oni mają ludzi za idiotów ! Nie masz prawa poruszać się na tych ( wyklejankach) czyt.ich tablice rejestracyjne.Kupujesz samochód , rejestrujesz , ubezpieczasz dopiero zgodnie z literą prawa możesz wyjechać na ulicę.Tak jak kolega napisał -Pierwszy patrol zatrzymuje-mandat- zakaz dalszej jazdy i do tego laweta !!!
    Przykład TVN TURBO - UWAGA PIRAT.
    Zapytajcie Handlara czy w razie zatrzymania POLICJI pokrywa z własnej kieszeni koszty mandatu, lawety oraz waszego powrotu komunikacją do domu.

  • Mnie ciekawi jedna sprawa a mianowicie zauważyłem ze po Gnieźnie jezdza i stoją w komisach sprowadzone świeżo auta z zagranicy które ma zamiast oryginalnych tablic rejestracyjnych maja falsyfikaty czyli osiby które założyły takie tablice to powinny byc zaraz zatrzymani za podrabianie .

    21.10.2016 18:25

    To tylko uczciwi biedni handlarze z komisów tak robią...

  • Temat zrobił się ciekawy.
    Chodził głównie o to po co komisowcy podają w ogłoszeniach ze auto idealne jak nowe bez rys,rdzy itd ,a na miejscu się okazuje czasem coś innego.Tu nie chodzi tylko o Gniezno tu nie chodzi tylko o komisy tylko tu chodzi o tych co kantują podają nie prawdziwe informacje ze stanem technicznym to powinno być karalne,bo za dużo kantujecie liczycie na naiwnych ludzi.Mówcie od razu stan auta średni historia nie znana i nie cofajcie liczników ceny miejcie realne co do stanu auta i o100% każdy by podchodził do tego inaczej,a tak każdy czuje się oszukany.Jechałem nie raz po auto w idealnym stanie,a na miejscu nie chciało odpalić nawet,a gość mówi np ze za 20-30 tyś chcesz kupić dobre auto i się głupio podśmiechuje....bo myślał ze przyjedzie kolejny napakuje mu kasy.Wiadomo ze klocki,amortyzatory opony się wymienia to normalne ale natnij się na zajechany silnik złożony tylko na chwile wtedy każdy by grzmiał,a wiadomo każde (98% -2% to na starość)auto z zagranicy przyjeżdża na coś chore.Co tu dużo mówić wystarczy zobaczyć lokalnych mechaników,lakierników ile aut i jakich mają w kolejce do wyklepania,malowania i później ląduje idealny do komisu.
    Mądry ktoś był ze kup se nowy powiedział...
    Na nikogo nikt tu nagonki nie robi tylko prawda taka jest i tyle na temat.

    21.10.2016 23:13

    Prawda. Nie zapomne jak pare lat temu szwagier szukal cmaxa. Ogladalismy uch mnostwo i zaden nie byl wart pieniedzy jakie cwaniaki za nie chcieli. Najlepszy jednak byl cwaniak pod Szczecinem. Przez telefon przysięga l ze auto w super stanie, nic tylko brac. Rano dzwonilismy i mowilismy ze jedziemy z laweta po niego i bylo ok. A jak dojechalismy trafilismy na innego sprzedawce, ktory wygadal sie ze tego cmaxa to jyz z tydzien nie maja ale na pewno sobie cos u nich wybierzemy. Stracony dzien, paliwo. W koncu pohechalismy do Belgi i przywiezlismy lekko uderzonego cmaxa. Po oplatach, zrobieniu go wyszedl 20 %taniej niz cuda w Polsce i szwagier wie co ma.

  • 20.10.2016 14:29  Odpowiedz na komentarz

    Do komentujących na forum użytkownik wyda oświadczenie jak juz auto naprawi na razie tej sprawy nie będziemy komentować jak wszystko zostanie zrobione wówczas na pewno państwo sie dowiecie wszystkiego po expertyzach potwierdzonych pismami nie wcześniej za wcześnie mówić o wszystkim z.opini ludzi sądzimy że do 3 tygodni sprawa sie wyjaśni.Polowa ludzi pisze bzdury ale tak jak powiedzieliśmy odniesiemy sie jak będziemy mieć wszystko.

  • Jesteś debilem to są używane auta i pewnie przy kupnie o wszystkim wiedziałeś a teraz robisz z siebie idiotę. Do targowania to pierwszy wiec nastrpnym razem jedź do Abdula do Berlina tam bedziesz zadowolony. Pozdrawiam Kris

  • 20.10.2016 11:41  Odpowiedz na komentarz

    To ja może opowiem swoją historię. Chciałem kupić auto w granicach 30-40 tys. max, szukałem auta ok roku , i niestety nie znalazłem.
    Pewnego dnia znalazłem w necie Astra 4 2013 rok , tradycyjnie z opisem igła, bezwypadkowe, przebieg oryginalny.
    Jadąc do komisu w celu obejrzenia auta, zadzwoniłem do zaprzyjaźnionego mechanika, z pytaniem czy sprawdzi mi autko.
    Pierwsze jego pytanie było jaki komis , po podaniu nazwy komisu usłyszałem w słuchawce nie, a w uzasadnieniu podał że mnie zna a z nimi współpracuje, a jak handlarz usłyszy gdzie jedziemy to zaraz wyśle eske co ma dany mechanik mówić.Powiedział również że w Gnieźnie na stacjach diagnostycznych wszędzie są dogadani i bym nie jechał z nim na sprawdzenie.
    A jeżeli chce auto w takich pieniądzach to powiedział bym zaproponował handlarzowi układ, jedziemy do autoryzowanego serwisu na sprawdzenie z tym że, jeżeli wszystko jest ok. czytaj bezwypadkowość i przebieg za sprawdzenie płace ja, wracamy do Gniezna i dobijamy targu, jeżeli wychodzi że nie jest tak jak handlarz mówi , za sprawdzenie płaci on , wracamy do Gniezna i się rozchodzimy. Niestety handlarz na moją propozycję się nie zgodził .
    Zaproponowąłem ten układ jeszcze 3 razy i żaden z " uczciwych " sprzedawców na to nie przystał. A jeden z handlarzy o mało by mi za to w pysk nie dał.
    Po tym zajściu z uczciwymi handlarzami odpusciłem sobie komisy .
    I w końcu po na mysle dobrałem kredyty pojechałem do Szpota, kupiłem nówke salonówke. I jestem mega zadowolony, pojeżdze pewnie tym z 10 lat i jeszcze to dobrze sprzedam.

  • 20.10.2016 11:05  Odpowiedz na komentarz

    Nie jestem handlarzem, ale sam kupowałem samochód z komisu i szczerze mówić jestem zadowolony. Tak jest ponieważ nie wyobrażam sobie kupować samochód bez sprawdzania go uprzednio. Jechał Pan tak daleko tylko po to aby kupić uszkodzony samochód. Moim skromnym zdaniem bez sensu. Dziś trzeba się zabezpieczać i wypytać i o wszytko a tym bardziej czy mozemy auto sprawdzić w serwisie albo stacji serwisowej. Poza tym kupno używanego auta wiąże się z tym że zawsze trzeba coś w nim zrobić. Nie ma dzisiaj aut bez wad. Z drugiej strony faktycznie niektórzy handlarze przeginają i chcą zarobić jak najwięcej tylko oszukując i naciągając.

  • 20.10.2016 07:47  Odpowiedz na komentarz

    z tą turbiną to Pan kupujący chyba przesadza albo się nie zna na rzeczy - piszecie że nagle przed wyjazdem za granicę z rury zaczęło silnie dymić i to był właśnie moment awarii turbiny,czyli kupując było dobre jak wynika z artykułu więc o co chodzi Panu z Elbląga ???

  • TVN robi rózne programy może zrobią program nakręcony z uczciwymi handlarzami - jak ciężko jest kupić auto , jakie niespodzianki są po zakupie w Niemczech (gdzie jazda próbna polega na odpaleniu auta), ile trzeba pracy włożyć żeby "kowalski" przyjechał i kupił swoje wymarzone cako ? I wtedy może bedzie uczciwie o handlu, a nie tylko nagonka jakie to złomy są sprzedawane. To tak jak by się nakreciło na discowery program o kobietach i pokazało same burdele. Albo o facetach i pokazało paby i zarzygane przystanki autobusowe i taka jest płeć męska. Ale niestety nagonka jest i bedzie bo nowe auta nie schodzą (bo przeciętnego polaka nie stać) i utrudniają życie handlu używanymi autami.

    20.10.2016 09:22

    No przeciez jak ci sie nie oplaca to zmien branze. To ze ciebie wyr... W niemczech, to nastepnemu chcesz gowno wcisnac?
    Z reszta widac jak wam sie nie oplaca w tym biznese...

  • A jak ty będziesz sprzedawał swoje auto to czy jak mi kupującemu wywali uszczelka pod głowicą za rok to ty mi zwrócisz kase za naprawe ? Nie bo na kupnie umowy cywilnej jest "widział gały co brały", a auto handel to jak kolega niżej pisał musi być znawcą mechaniki, lakiernictwa i blacharstwa. Tak że takich debili co za np. rok żądają kasy bo im amortyzatory z tyłu wysiadły to proszę by trzeba jechać do nich wymienić im te amory a starymi wjeb... bo nerach żeby kolejny rok nie mieli siły wstac i wymyslać. Sprzedający nowy chiński produkt mawięcej praw co sprzedający używane auta. I dlatego dużo lidzi sprzedaje bez opłat na pół umowy, bo debili w tym Państwie nie brakuje. A może artykół o debilach kupujacych zrobimy ? Zrzucimy się handlarze napiszemy do dobrego redaktora zapłacimy i niech świat ujrzy prawde o handlowaniu używanymi autami.

  • 20.10.2016 00:24  Odpowiedz na komentarz

    Pretensje możesz mieć tylko do ustawodawcy że tablice "próbne" istnieją tylko w teorii a nie w praktyce. Na twardy dowód czeka się miesiąc. A do OC każdy zarejestrowany pojazd jest zmuszany. Wymieniać dalej??

  • Nie dajmy sie wykorzystywac biznesmenom w białych skarpetkach Art. 10. 1. Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru. Jeżeli przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, strony mogą ten termin skrócić, jednakże nie poniżej jednego roku. (?)

  • 19.10.2016 22:27  Odpowiedz na komentarz

    Sprobujcie dobrze sprawdzic auto w komisie. Paliwa zazwyczaj nalane na dnie ze nawet 20km strach nim zrobic a do tego auta niezarejestrowane na lewych blachach i bez oc. I jak takim jechac na jazde testowa?

    19.10.2016 23:11

    To jak nie możesz się przejechać to szukaj gdzie indziej. Ja handluję autami i nie mam komisu, ale każde auto ma OC i paliwo i każdy kupujący ma prawo odbyć jazdę testową ile i gdzie chce. byle nie jak kiedyś miałem jednego chciał jechać 180km/h bo chciał sprawdzić czy skrzynia wtedy nie huczy :) No ale to jeden przypadek. A w Gnieźnie po za komisami dużo ludzi handluje bo nie każdy ma 30 aut i potrzebuje komisu.

  • 19.10.2016 22:25  Odpowiedz na komentarz

    w związku z czym jest ten artykuł na portalu informacyjnym? facet z elbląga się żali że wydał 900 zł na naprawę używanego auta? artykuł bez komentarza sprzedającego. nic się nie dzieje w gnieźnie że takie lury publikują?

  • Zgadzam się, że nie należy wszystkich szufladkować, ale kultura sprzedających szczególnie tych młodszych panów , do obsługujących ma dużo do życzenia. Chcieliśmy z mężem kupić auto z możliwością wymiany , to pan handlujący na ulicy poznańskiej potraktował nas jakbyśmy chcieli mu zostawić rower ze złomu , a kupić mercedesa klasy A . Nie widząc auta wymienił ile to nakładu finansowego trzeba włożyć w nasze auto , że chciał chyba na tym interesie zarobić więcej niż my obje zarabiamy miesięcznie. Tym samym stracił na opinii swojego komisu !!!!!!!!!!!!

    09.03.2017 11:36

    jak można wyliczać ile ktoś chciał zarobić na samochodzie i na ile wycenił? Wycenił na tyle na ile chciał wycenić i to jego sprawa. Czy zmuszał Państwa do sprzedania mu tego auta? skoro tak wszystkich boli ile to handlarze zarabiają "siana" na autach to zajmijcie się tym sami, proszę bardzo.. zobaczycie jakie to łatwe pieniądze...

  • 19.10.2016 21:33  Odpowiedz na komentarz

    Smiech na sali kupujac auto przewaznie wszyscy kopia w tych autach jakby zlota szukali. I dziwne jest to ze peknieta szyba czy nie pasujacy zderzak pojawily sie po jakims czasie przy zakupie galy tego nie widzialy. Druga sprawa stabilozatory i tuleje to co nie ponechal na probe nie czul tego koles ?? To wielki laik za chwile okaze sie ze klocki do wymiany to tez bedzie wydzwanial no kurde ludzie ogarnijcie sie . Skoro w Gnieznie takie szroty to po co tu wszyscy jedziecie?? Polecam wybrac sie do kutna tam zobaczycie zanechane smieci tutaj w Gnieznie bynajmniej mamy ladne auta. A nie oszukujmy sie to sa auta uzywane nie nowki z salony. Nie pozdrawiam Pana od astry skoro nie rozroznia elementow eksploatacyjnych od wad ukrytych????

  • 19.10.2016 21:23  Odpowiedz na komentarz

    Brawo kupujący! Pojechał na zagraniczną wycieczkę i dopiero po powrocie u mechanika stwierdził luzy w zawieszeniu... Ale na pewno winny sprzedawca. Oczywiście setki kilometrów przebyte przez kupującego nie powinny mieć wpływu - w końcu wnioskując po modelu auta (mogło mieć ponad 10lat) powinno być w stanie salonowym. Śmieszy mnie ten żal. Rozumiem tylko pretensje do bezwypadkowości skoro zbadana powłoka lakiernicza jest nieoryginalna... Ale auto mogło być zarysowane gwoździem, a zderzak przestawiony przy jakiejś naprawie (czasem trzeba zdjąć zderzak żeby coś wymienić)) więc też do końca nie wiadomo jak to było. Naciągaczy nie brakuje po obu stronach!

  • 19.10.2016 21:12  Odpowiedz na komentarz

    Masz racje!

  • 19.10.2016 19:34  Odpowiedz na komentarz

    DO WSZYSTKICH MÓWIĄCYCH - HANDLARZE TO OSZUŚCI .
    WIĘC :
    Wszyscy:
    Taksówkarze to złotówy i nabijają nas na kasę.
    Panie które sprzedają w sklepach oszukują mówiąc że warto to kupić.
    pracownicy dużych firm(velux itd.) to parobki.
    Wymalowane laski w mini to kur...
    Faceci to hu... bo zdradzają .
    pracownicy urzędów traktują nas jak zło konieczne.
    itd.
    WIĘC POMYŚL KIM JESTEŚ I CZY TY TEŻ JESTEŚ JAK CI WSZYSCY ?
    Tylko zwierzęta robią wszystkie tak samo jak ich gatune, A CZŁOWIEK KAŻDY ROBI I ZACHOWUJE SIĘ INDYWIDUALNIE.
    Więc Proszę nie piszcie wszyscy...... bo kto tak pisze i myśli to podejrzewam że IQ za duże nie ma.

    20.10.2016 09:25

    Ale to sa tylko wyjatki potwierdzajace regule.

  • 19.10.2016 19:19  Odpowiedz na komentarz

    ja tu nie widzę wad ukrytych tylko normalne zużycie elementów eksploatacyjnych.

  • Widzę że najwięcej wypowiadają się ludzie którzy nigdy w życiu nie byli w Niemczech :) Ale gratulacje ty tu piszącym, każdy handlarz wiezie rozbitego złoma z przebiegiem 2 razy większym niż sprzedaje - BRAWO ! Jedz każdy z was do niemiec na wycieczkę to was zamkną tacy ja wy sami bo stwierdzą że przyjechaliście chlać i kraść :) A jeszcze jak ktoś myśli że dzisiaj zarobi się na aucie 5-6 tys to po co pracuje za marne grosze niech jedzie jedno auto kupi raz na 3 mies i po co pracować :) Niestety nie jest tak, żeby kupić dobre używane auto w Niemczech trzeba się 3 dni nachodzić po komisach i zarabia się na czysto max 1000zł. A nie każdy Handlarz ma komis, kupioną kamienice i 50 aut. Są naprawdę ludzie którzy handlują kilkoma autami i za to utrzymują rodzinę i zarabiają tyle samo jak by się pracowało w Veluxie czy w VW. Więc prosze wypowiadających tych inteligentnych nie wkładajcie wszystkich handlarzy do jednego worka. A każdy z was sprzedawał auto i nie wierze że przed sprzedażą powymieniałeś wszystkie płyn, paski, układ zawieszenia po to żeby kupujący mógł jeździć i nic nie inwestować. WIEC POMYŚLCIE WSZYSCY - KAŻDY Z WAS BYŁ HANDLARZEM I NA 90% SPRZEDAWAŁ AUTO BO SZKODA INWESTOWAĆ - MAM RACJĘ ?

    19.10.2016 23:05

    Zgadzam się z tym że prywatna osoba może ci powiedzieć o wszystkich bolączkach auta (a często nie mówi - bo jak twierdzi się nie zna) a handlarz powienien być znawcą mechaniki blacharki i lakiernictwa :) Ale jak kupuje handlarz auto na handel w Niemczech i ile można ponać te auto ? Max 1000km - powrót autem na kołach + jakieś małe przemieszczanie sie po mieście pare dni. Ale klient wymaga zeby handlarz mu wszystko powiedział. prosze pomysleć idąc kupić TV czy choć by ciasto do kawy i sprzedawca zachwala to co on używał tego TV czy próbował to ciastko ? Albo chodził we wszystkich modelach butów sportowych ? A każdy sprzedawca coś poleci coś tak sobie i na tym polega hanel. A sprzedający prywatnie to 80% mówi ja nic nie słyszę i nie widzę ja się nie znam :) Tak jak koleś niżej pisał że wie że licznik kręcony ale pojeździ rok i odda - debil. Ale cóż jak i oszustów nie brakuje tak i debili nie mało na świecie.

    19.10.2016 22:22

    I tu sie mylisz i wszystkich mierzysz swoja miara. Jak sprzedawalem w zeszlym roku samochod to w ogloszeniu bylo wszystko napisane i kupujacy doskonale wiedzial na jakie dodatkowe koszty sie musi nastawic. Handlarz zawsze powie ze auto bez wkladu a jak sie jedzie je zobaczyc to tragedia. Jakis czas temu sasiad wystawil stara corse na sprzedaz, ktora powinna juz na zlom trafic. Przyjechal cwaniak z Trzemeszna. Kupil ja za 500 zl bo doskonale wiedzual o kilku eadach a za trzy dni ten sam samocjod wystawiony za prawie 2000zl jako ideal bez wkladu. Nie znam handlarza, ktory ma czyste intencje bo pewnie nie utrzymalby sie na rynku zdominowanym przez kombinatorow. Z drugiej strony ludzie sami lubia siebie oszukiwac ze kupuja samochody w okazyjnych cenach z bardzo malym przebiegiem. Jak kupowalem w tym roku megane z 2008 roku to w komisach same okazje z przebiegiem max 80 tys km a w rzeczywistosci poflotowe trupy. Znalazlem takie auto od prywatnego z przebiegiem 180tys km a w dziwny sposob jego stan jest zdecydowanie lepszy niz te cuda z komisow.

    19.10.2016 21:28

    Swieta prawda popieram pana

  • 19.10.2016 19:11  Odpowiedz na komentarz

    które to........................

  • Jeździłem, szukałem samochodow dla siebie po całej Polsce. Same szroty. Szczególnie w Płocku... tracilem czas i pieniądze. Na końcu chodziłem po komisach w Gnieźnie i kupowałem samochód w dobrej cenie. Nie robiłem przy tych samochodach kompletnie nic. Natomiast jak udało mi się kupić samochód od osoby prywatnej to co chwilę i mechanika. Moim zdaniem prawda jest taka, ze komisowiec nie sprowadzi sobie gowna, bo po prostu będzie mu ciężko sprzedać i klienci będą mu wytykać palcem co jest popsute i do wymiany. Następny samochód jako kupie będzie pewnie też z komisu w Gnieźnie.

    19.10.2016 19:42

    Dokładnie. Jest ktoś kibicem np. Lecha to chodzi na mecze zamaskowany i się bije kijami i wybija szyby ? Tak samo z handlarzami z Gniezna.

  • Tak piszecie,że takie złe auta,a nigdy nikt nie pochwali jak mu się sprawuje dobrze tylko jak krzywda się dzieje. Poza tym handel autami to miejsca pracy blacharz,lakiernik,części,myjnia itd.itp ogromna liczba miejsc pracy.

  • 19.10.2016 16:28  Odpowiedz na komentarz

    Skoro nie podobają się auta z Polski radzę sobie kupić bilet Intercity i do Berlina ???? tam napewno znajdziecie sobie wymarzoną lalkę nówka funkiel od Ciapatego Hasana którą Niemiec oddał, a ten zarobił dobrze. Polak to jednak jest naiwny...

  • 19.10.2016 16:09  Odpowiedz na komentarz

    kupilem juz trzecie auto w gnieznie i jestem zadowolony , fakt jest taki ze jak
    przyjechalem tu pierwszy raz to moje zdziwienie bylo ogromne-mam na mysli
    ilosc komisow. Konkluzja nasowa sie jedna , wsrod tak duzej ilosci firm zajmujacych sie sprzedaza uzywanych aut zawsze znajdzie sie kilku oszustow.
    Kupujac uzywane auto trzeba sie niestety liczyc z naprawa zasieszenia ba nawet turbiny.

  • Gniezno słynie z tego ze szroty ,złom z Niemiec Francji Holandii Belgi jest właśnie zwożony "lorami" do Gniezna . Ludzie jak chcecie zobaczyć jak wyglądają te niby cacka nie bite z małymi przebiegami od dziadka który jeździł nim tylko do kościoła w niedziele ,to jedzcie do pierwszego lepszego blacharza czy lakiernika .to nie uwierzycie co ci handlarze za g....o zwożą . Wiekszosci aut wypucowanych które stoi na Sprzedaż to nigdy nie powinny wyjechać z placu chyba ze do skupu złomu . I mam tylko nadzieje ze kiedyś ktoś zrobi taka kontrole stanu technicznego aut ze wszystkie auta odrazu pójdą na złom.

    02.07.2018 11:33

    Cała POLSKA , a nawet cały świat sprzedają używane "igiełki" , a tylko w tym Gnieżnie :(... , za co wam kupcy tyle pieniędzy płacą ?, skoro mądrością nie grzeszycie ?.

    20.10.2016 15:05

    Dokładnie masz racje

  • 19.10.2016 14:02  Odpowiedz na komentarz

    A my kupiliśmy w komisie w Gnieżnie auto już 3 lata temu i jest super,lepiej trafić nie mogliśmy.Także najlepiej napisać jaki to komis i będziemy go omijać z daleka

  • 19.10.2016 13:51  Odpowiedz na komentarz

    To jeden problem. Drugi to dzika reprywatyzacja w GNIEZNIE. KTO STAWAŁ SIĘ POSIADACZEM KAMIENIC JAK CIEPŁYCH BUŁEK ? NO KTO ...?

    19.10.2016 19:08

    Racja .Pan Śpiewak niech przyjedzie do Gniezna !

  • 19.10.2016 13:49  Odpowiedz na komentarz

    Niestety większość to wraki, poprzekręcane liczniki, poskładane z kilku w jeden. A prywatna osoba, która będzie chciała sprzedać swój dobry samochód napisze w ogłoszeniu Gniezno i odstraszy kupujących

  • 19.10.2016 13:15  Odpowiedz na komentarz

    Trochę mnie zastanawia jak pan Marcin kupował auto, że nie widział tych wad przed zakupem? Jak można przy oględzinach nie zauważyć źle spasowanego zderzaka, pękniętej szyby, podczas jazdy nie usłyszeć zawieszenia, takie usterki od razu słuchać na nierównej drodze. Pewnie była dobra cena, ładnie odpicowane z zewnątrz plus dobra gadka sprzedającego i ekscytacja, że będzie fajna furka za małe pieniądze przyćmiła zdrowy rozsądek. Nie bronię handlarza bo wiem jak to wyglada, że zawsze będą ściemniać, ale też trochę winy kupującego bo uwierzył komuś kto na takich kłamstwach zarabia. On takie ryzyko ma wliczone w koszty, sprzeda 10 aut z czego z pretensjami wróci dajmy 2-3 klientów to i tak jest na plusie z hajsem. Jeśli sprzedający nie ma czasu na dokladniejsze oględziny przez kupującego to od razu bym takiemu podziekował. Czasami ludzie na auto wydają swoje oszczędności, które zbierali przez jakiś czas, więc fajnie jakby dokładnie sprawdzali co kupują. Nie byłoby później płaczu "bo oszukujo, Janusze jedne". Nie warto wierzyć w okazje cenowe, nikt wam prezentu robić nie będzie, także jeśli auto jest tańsze to musiało być coś robione.

  • 19.10.2016 13:15  Odpowiedz na komentarz

    Cudowne prawe konsumenta. Zakupiłem w tym roku auto w Gnieźnie. Auto miało mieć oryginalny przebieg i być bezwypadkowy, dziś wiem że tak nie jest ale pojeżdze jeszcze rok i będę żądał zwrotu kasy za auto w całości, takie mam prawo, już wiem że udowodnię przebieg i stan niezgodny z rzeczywistym w dniu zakupy. Auto przez 2 lata straci pewnie ok 20 tyś zł na wartości. Pozdrawiam sprzedających.

  • 19.10.2016 12:07  Odpowiedz na komentarz

    Panie a skad niby wlasciciel komisu mogl znac te wady jak on tym autem nie jezdzil poprostu sprzedal je dalej on w silniku nie siedzi czy elementach nadwozia a autem mogl pan jechac przed kupnem na stacje kontroli to by pan wiedzial czy ma luzy czy nie i co trzeba zrobic za tem wlasciciel komisu nie jest tu nic winien moim zdaniem

    20.10.2016 14:39

    A po co podaje stan idealny jak nowy?

    19.10.2016 21:04

    Ty Kowal na pewno jak sprzedajesz używane auto wcześniej jedziesz sprawdzić stan sprężarki na serwis? Czy całe rozbierasz w mak i przeglądasz co odbiega od nowego? Ogarnij się! I dlaczego sądzisz że opis auta w ogłoszeniu był niezgodny ze stanem auta? Skąd wiesz że usterki zawieszenia o których gość pisze nie zaszły podczas jego wycieczki zagranicznej po której dopiero pofatygował się sprawdzić auto u mechanika???

    19.10.2016 15:25

    Komisant odpowiada za stan sprzedawanych przez siebie samochodów i nie ma takiej sytuacji, że on nie wiedział. Obowiązkiem komisanta jest mieć pewność, że samochód jaki sprzedaje jest zgodny z tym co napisał w ogłoszeniu. Jakby ludzie trochę znali swoje prawa to ci wszyscy biznesmeni poszliby w skarpetkach.

  • Wszystkie komisy w Gnieźnie mają auta dojechane ale odrobione na chwile do sprzedaży,a ceny z kosmiczne np na cenie auta 25000zł nie chcą nawet 500zł zjechać bo mówi ze już do niego dołożył lub za darmo tego auta nie dostał aby go dalej darmo dać.auto jak nowe z komisu i mały przebieg a więc tak się robi ze robi się korektę 120 tyś -160tyś taki głównie przebieg w komisach w Gno.Auta wypucowane elementy jak kierownica gałki zmiany biegów,meszki ,gumy na pedałach od reki wymieniane na nowe(tanie to na dobre auto max 500zł koszt)do tego ksiązke jaką dorobią serwisową i mówią osobiście jechał po kołach tym autem takie kity wciskają ale najlepszy ze już(tylko ze stoi już pól roku) ,a mówi ze ma kilka kupców na to auto.
    Szczerze mówiąc jeśli ktoś się natnie na auto to tylko do sądu sprawę wygrywacie,bo jest rękojmia zakupu,a mało kto wie o tym.Tych co oszukują ino karać a nie im kasę jeszcze napędzać.Nie ma w Gnieźnie godnego polecenia komisu.Jak przyjedzie transport z autami to legalnie moża zobaczyć jak liczniki cofają mają tez swoich ludzi co 2-3 dni siedzi nad autem i go pucuje auty był jak nowy mycie,pranie itd efekt faktycznie jest rewelacyjny.Każde auto w komisie to takie co je coś boli i temu zeszło z zagranicy.
    Teraz moda ze przebieg podaje na fakturze ale to nic nie daje bo wpierw cofają później piszą fakturę.

  • 19.10.2016 11:34  Odpowiedz na komentarz

    Proszę pamiętać o jedenj rzeczy, a mianowicie, że Gniezno jest miastem o największym zagęszczeniu komisów samochodowych w Polsce a jęsli pamiętam to swojego czasu nawet w Europie.Co z tego wynika?
    W Gnieźnie sprzedawane jest tysiące samochodów rocznie.Przy takiej ilości nie trudno o negatywne przypadki tym bardziej ,że sprzedawaców jest setki.
    W internecie nikt nie pisze o pozytywnych przykładach a tylko o negatywnych.Oczywiście nie bronie , nierzetelnego sprzedawcy.

  • 19.10.2016 11:12  Odpowiedz na komentarz

    Zawsze zawieszenia sa do wymiany. Nie liczcie na to, ze handlarze kazdemu beda robic auto jak do siebie. A w silniku nikt noe siedzi niestety.. artykul tylko robi fame handlarzom. Dobry gest i tak, ze handlarz wykladal pieniadze na naprawe i mial checi robic.

  • 19.10.2016 11:06  Odpowiedz na komentarz

    Jak chcesz samochód bez wad to zapraszamy do salonu po nowy, a nie do komisu po stare gówno i potem pretensje ze samochód jest jaki jest!
    Ten co sprzedaje auta tez w nich nie siedzi i nie wie co tak naprawde z tym autem jest nie tak.
    Wiec najpierw zastanówmy się co kupujemy i czego możemy się spodziewać po starym samochodzie a potem miejmy pretensje do sprzedającego

    19.10.2016 15:28

    Oni właśnie doskonale wiedzą co w tych autach jest nie tak bo dlatego kupują je za śmieszne pieniądze. Oni na takich autach sprzedawanych za 20tys zł mają przebitkę 5-6 tys zł.

  • 19.10.2016 10:43  Odpowiedz na komentarz

    Ciekawe czy to do tego komisu wjechała Policja z TVN z jakiś miesiąc temu

  • 19.10.2016 10:28  Odpowiedz na komentarz

    My też kiedyś kupiliśmy auto w jednym z komisów w Skiereszewie... miał być cud, miód... następnego dnia zaczął się psuć, sprzedawca odmówił reklamacji, powiedział że auto jest używane i jako takie je sprzedał więc nie można go zwrócić.... dodam że auto w ciągu 1 roku zepsuło się 8 razy. Koszt wszystkich napraw około 20 tyś. a auto kosztowało 30 tyś. Obiecałam sobie... nigdy więcej samochodu z komisu...zwłaszcza z Gniezna.

  • Jedna jaskólka wiosny nie czyni, wady ukryte? ktos chyba myli pojecia, to raczej normalne ze samochod uzywany pewnie 10 letni ma zuzyte zawieszenie jak i inne podzespoły, kupujacy powinien sie z tym liczyc, a jak widze skoro sprzedajacy wyraził wole naprawy samochodu, a kupujacy sie na to nie zgodził bo woli przez kilka lat tułac sie po sadach i tak nic nie wywalczy straci tylko nerwy czas i pieniadze to juz jego sprawa, kupiłem tutaj kilka aut i jestem zadowolony, jesli w ktoryms cos wyskoczyło zawsze mozna liczyc na pomoc tylko trzeba byc człowiekiem i sie dogadac a nie tracic czas biegajac po sadach i rozdmuchujac afere bo drazek i guma sie zużyły.

  • 19.10.2016 10:09  Odpowiedz na komentarz

    To sa wady ukryte ? Turbina rzecz eksploatacyjna tak samo jak łączniki itp itd. Niech sie ludzie ogarną bo astra h to juz kilkuletnie auta używane wiec czego maja sie spodziewać ? W ogole nie zużytych aut ?

  • 19.10.2016 10:09  Odpowiedz na komentarz

    Wszedzie juz se smieja, jak ktos kupi auto z gnieznienskich autokomisow.
    Wszystkie niebite i kazde ma przjechane 170tys.
    Porazka
    Z reszta podobnie jest w mogilnie....

  • 19.10.2016 10:03  Odpowiedz na komentarz

    Gnieźniak: Nie chcesz nie kupuj. Jest kilka bardzo dobrych komisów w Gnieźnie, ktorym można zaufać przy kupnie auta

  • 19.10.2016 09:53  Odpowiedz na komentarz

    Szkoda ze w trakcie zakupu nie byl tak wnikliwy...
    Co za problem odzalowac 500 zl przy takik wydatku jak kupno auta i konkretnie sprawdzic? Napewno sprzedajacy nie mialby nic przeciwko...
    A co do zawieszenia, typowe eksplatacyjne czesci...

  • 19.10.2016 09:50  Odpowiedz na komentarz

    Kto To pisze same bzdury ! ! ! !
    Wady w zawieszeniu da się bardzo łatwo wychwycić w czasie jazdy próbnej, nie wspominając że praktycznie wszyscy przedsiębiorcy oferują kontrolę w stacji diagnostycznej a że kupujący nie skorzystał to jego sprawa i teraz ma pretensje.
    Równie dobrze tych usterek w zawieszeniu auto mogło się nabawić podczas wyjazdu na urlop.
    A wady w lakierze i pęknięta szybą ? podczas zakupu nie widział tych usterek ? teraz nagle cudowne olśnienie ?
    Pozdrawiam serdecznie Pana z Elbląga, kolejnego konsumenta któremu tylko zależy na tym aby oczerniać gnieźnieński rynek aut używanych !

  • Nie jestem obrońcą ani zwolennikiem handlarzy, wręcz przeciwnie ale w tym przypadku uważam że to bicie piany. Jak kupuje stary samochód to trudno oczekiwać, że nie będzie nic do zrobienia. Jak ktoś chce samochód pewny to kupuje w salonie z gwarancją, płaci więcej ale ma spokojną głowę.
    Właściciel zapłacił za naprawę turbiny to jest już moim zdaniem niezły gest. Pozostałe uszkodzenia to raczej eksploatacyjne sprawy które zużywają się naturalnie i oczekiwanie naprawy tego w używanym samochodzie to już moim zdaniem po prostu bezczelność. Osobę co opisuje sprawę odsyłam do salonu zamiast bić pianę

  • 19.10.2016 09:35  Odpowiedz na komentarz

    Po nowe to do salonu.. widziały gały co brały -)

  • 19.10.2016 09:32  Odpowiedz na komentarz

    jak ktos jest glupi to wszyscy go w ciula robia lacznik kosztuje max 20zl a nie 90 :)

  • 19.10.2016 09:29  Odpowiedz na komentarz

    W/G tego opisu to można podejrzewać że Pan kupił Auto przez Allegro nie ruszając się z domu kliknął "kup teraz" przelał pieniądze i mu auto handlarz przywiózł. Bo takie usterki to chyba gołym okiem i uchem słychać, a jak ktoś się nie zna to trzeba było jechać na stację diagnostyczną(ale pewno było szkoda 50zł), a teraz pretensje. A druga sprawa podejrzewam że była to cenowa okazja. Trzecia sprawa takie rzeczy jak układ zawieszenia to można urządzając sobie rajdy po "kocich łubach" wykończyć w pare godzin. A po czwarte to takie rzeczy psują się nagle jak uszczelka czy inne rzeczy martwe nie tylko w autach świeżo kupionych.

  • 19.10.2016 09:28  Odpowiedz na komentarz

    Gniezno ma bardzo złą opinię jeżeli chodzi o komisy, nie bez przyczyny. Wystarczy do zakupu auta wziąć ze sobą kumatego mechanika lub osobę która wcześniej sama prowadziła się tym samym procederem by obnażyć usterki auta które dla zwykłego kupującego są niewidoczne.

  • 19.10.2016 09:25  Odpowiedz na komentarz

    A czego się spodziewał? Wszyscy handlarze to bandyci. W życiu w komisie nie kupiłbym auta a w Gnieźnie to już w żadnym wypadku. Jak w zeszłym roku zmieniałem auto i z ciekawości odwiedziłem kilka gnieźnieńskich komisów to nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać. A najlepszy był cwaniak w jednym z komisów na poznańskiej, który przed jazdą próbną żądał zadatku 10% ! Bandytyzm w biały dzień!

  • 19.10.2016 09:10  Odpowiedz na komentarz

    Z calym szacunkiem, ale w dzisiejszych czasach nikt nie kupuje auta w ciemno.. najlepiej jechac z kolega, ktory zna sie na mechanice,albo jechac w tygodniu zeby podjechac do pobliskiego warsztatu i sprawdzic szczegolowo auto. Moga byc tam tzw. Wady ukryte, ktore wyjda w czasie uzytkowania auta. Z drugiej strony komis zatajajac prawde zlamal tzw. Warunki sprzedazy, oklamal potencjalnego nabywce,wiec winien jest zwrocic pieniadze wlozone w naprawe badz za zwrot auta sprzedsnego niezgodnie z umowa.

  • 19.10.2016 09:08  Odpowiedz na komentarz

    Napisać jaki to komis żeby ludzie wiedzieli

  • 19.10.2016 08:36  Odpowiedz na komentarz

    W Gniezniejskim AUTO KOMISIE idzie zalatwic wszystko zaczynajac od ksiazek serwisowych,z auta powypadkowego zrobia bezwypadkowe.Banda CWANIAKOW! Proponuje szroty oddac do huty a place zaorac i uprawiac "ziele angielskie"

  • 19.10.2016 02:54  Odpowiedz na komentarz

    Normalka. Gniezno znane jest, że tutaj samochodziarze-laweciarze i komisy, to przekręty. Czas spojrzeć prawdzie w oczy! Wstyd przynosicie wy biznesmieny w białych skarpetkach. Na forach wszyscy ostrzegają przed kupnem auta w Gnienie. Panie! Igła! Niemiec płakał jak sprzedawał!!

    11.11.2016 11:34

    Popieram,że w Gnieznie są najgorsze samochody w komisach,znam kilka
    osób,które kupiły tam samochód i po dwóch miesiącach samochód był
    złomem.
    Ostrzegam przed kupnem samochodu w komisach w Gnieznie,to oszuści.
    W krótkim czasie będzie tam specjalna kontrola.

    19.10.2016 14:00

    a rodzina niemca goniła do samej granicy.......

    19.10.2016 12:10

    Juz wchodzenie do tych komisów to igranie ze śmiercią. Aparycja tych byznesmenów wiele mówi. Prostaki i hochsztaplerzy. Omijać szerokim łukiem.

    19.10.2016 11:25

    Jedź w Polskę i szukaj samochodu. Gwarantuję Ci że wszędzie jest tak samo znam z autopsji. Wina jest nie tylko po stronie handlarzy ale i kupujących. Jeśli chce się tanio kupić auto z małym przebiegiem to samemu się daje sprzedawcy podstawy do uszczęśliwiania kupujących. Wystarczy spojrzeć na samochody na mobile po ile są te z małym przebiegiem i człowiek od razu zrozumie że nie ma opcji na okazję w komisie.

    19.10.2016 11:04

    Tak tak jak by w innych miastach byli uczciwi handlarze.

    19.10.2016 09:54

    Odezwał się znawca tematu... A myślisz,że w innych miastach to nowe sprzedają? W całej Polsce tak jest. Wiadomo,że w każde używane auto trzeba włożyć niestety trochę pieniędzy,żeby być zadowolonym. Tutaj akurat może miał Pan troszkę większego pecha. Z takim podejściem jak Ty to jest wielu 10 tysięcy w kieszeni i wymagania kosmiczne,a prawda jest taka jak masz 10tys. to kup sobie auto za 6 i miej rezerwę na naprawę ???? a później tacy ludzie jak Ty myślą że kupią i nic nie będą naprawiać. Nie pozdrawiam

    19.10.2016 09:19

    Ogólnie gdzie byś nie pojechał to trzeba auto dobrze sprawdzić. Może to Ciebie spotkać wszędzie. Fakt że w Gnieźnie jest zagłębie samochodowe i trafiają się nieuczciwi sprzedawcy, ale nie wolno tak generalizować, jest to po prostu nieuczciwe.

PODOBNE TEMATY
Wypożyczalnie samochodów - biznes przyszłości? Jeszcze kiedyś było to zupełnie nie do pomyślenia, tymczasem obecnie z wypożyczalni samochodów może... Sobota, 10 czerwca 2017
Komis samochodowy Autokomfort24 poszukuje pracowników Komis samochodowy Autokomfort24 poszukuje pracowników do pracy w przygotowywaniu aut do sprzedaży. Piątek, 5 maja 2017
Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Posiadanie własnego samochodu przestało już być symbolem statusu społecznego, czy bogactwa. Jest on... Wtorek, 14 lutego 2017
Kupił auto za kilkanaście tysięcy. Koszt naprawy wyniósł ponad 10 tys. zł! Miesiąc temu pisaliśmy o mieszkańcu Elbląga, który w jednym z gnieźnieńskich autokomisów kupił Opla... Czwartek, 24 listopada 2016