Felieton: Ogłupmy społeczeństwo
Data dodania: 15.03.2011 | Drukuj artykuł
Od jakiegoś czasu obserwuję zastanawiający trend dotyczący emisji programów "ambitnych". Chodzi mi o programy publicystyczne, muzyczne, dokumentalne itp. Dlaczego większość z tych programów nadawana jest po godzinie 23.00 lub jeszcze później?
Jeśli chodzi o muzykę to często słyszę, że w Polsce nie ma dobrych zespołów muzycznych („Bo kiedyś to było dużo dobrych polskich zespołów, a teraz już nie ma”) - nieprawda. Dobrych zespołów jest dużo, tylko zwyczajnie nie mają dostępu do telewizji. Stacje telewizyjne z niewiadomych powodów wolą pokazywać „dziwnych” celebrytów znanych z tego, że są znani. Zapewne wierzą, że w ten sposób wzrośnie im oglądalność. Osobiście jak widzę te dziwne twarze osób, które powinnam skądś znać w programie śniadaniowym, to przełączam na Animal Planet, ale kiedy dowiaduję się, że w TV wypowiadać się będzie Anja Orthodox to choćbym miała siedzieć do późnej nocy to obejrzę.Programy publicystyczne, jak np. „Warto rozmawiać” nadawane są bardzo późnym wieczorem. Rekordowa godzina rozpoczęcia to 23.30 - dużo za późno jak dla osoby, która na 7.30 następnego dnia musi być w pracy lub na uczelni. Często nie zgadzam się z poglądami gości zaproszonych przez pana Pospieszalskiego (swoją drogą zauważyłam, że zawsze są zaproszone dwie „nawiedzone” osoby i dwie w miarę normalne - ocenę, który jest który zostawiam czytelnikowi), ale warto posłuchać chociażby po to, by wiedzieć jakie inne problemy mają Polacy poza telenowelą smoleńską (nie chcę nikogo obrazić, ale nie muszę o tym słuchać codziennie, bo na świecie i w Polsce dzieją się też inne rzeczy) i jakie są opinie na ich temat. Tylko dlaczego TVP spycha ten program na coraz późniejsze godziny, gdy oglądalność spada, bo ludzie zwyczajnie idą spać? Mogłabym się zająć też TVN-em, który na początku był programem bardziej informacyjnym niż rozrywkowym. Teraz jest odwrotnie, bo powstało TVN24, ale to jest telewizja prywatna - ona z założenia ma przynosić zyski. Inaczej wygląda sytuacja TVP. Telewizja państwowa powinna być bardziej poważna i nieść informacje o kraju i świecie, a nie marnować publiczne pieniądze na bzdurne programy o wygłupach celebrytów na lodzie. Programy te emitowane są w godzinach największej oglądalności, bo muszą na siebie zarobić. Nie niosą ze sobą nic wartościowego, a często są przedmiotem kpin ze strony widowni. Dużo lepiej TVP wyszłaby, gdyby o tej porze puściła „Taksówkarza” z de Niro, albo „Pół żartem, pół serio” z Marilyn Monroe (bo oczywiście jak już łaskawie wyemitują to w niedzielę o 23.50, żeby przypadkiem nikt nie obejrzał). Na pewno odzyskałaby autorytet w moich oczach.
Moim faworytem, jeśli chodzi o kanały puszczające filmy społecznie zaangażowane, jest PLANET, niestety trudno dostępny, bo nie każda platforma cyfrowa ma go w swojej ofercie (a jeśli już, to w tej najdroższej). Wiele programów z PLANET można znaleźć na stronie alterkino.org, która jest skarbnicą dokumentów zwracających uwagę na problemy świata, o których często nie wiemy (np. jaki wpływ ma globalizacja sushi na morską faunę, jak żyją kobiety w Afganistanie lub masowej hodowli świń w Polsce). O dostęp do tych filmów trzeba się postarać, wymaga to małego wysiłku. W większości obywatelowi nie chce się go podejmować lub nie wie o istnieniu takich dokumentów. Absolutnie tego nie potępiam. Uważam tylko, że to właśnie telewizja państwowa powinna bardziej dbać o stan umysłu przeciętnego Polaka i nie powinna go na siłę ogłupiać pseudorozrywkowymi programami. Głupim społeczeństwem łatwo się steruje. Czasami mam wrażenie, że tą dewizą kieruje się telewizja państwowa nie przewidująca czasu na poważny dokument w paśmie dzienno-wieczornym. Ten niepokojący trend wciąż się umacnia. Filmów dokumentalnych nietraktujących o sawannie jest coraz mniej, a wszystkie dysputy polityczno-społeczne spychane są do ramówki programów informacyjnych, do których nie każdy ma dostęp. Nasza nieświadomość działa na naszą niekorzyść. Nie dajmy się ogłupić stacjom nastawionym na zysk. Włączmy czasami PLANET lub wejdźmy na alterkino.org i zobaczmy co się dzieje na świecie poza tym, co pokazują w wiadomościach.
Paulina F.
Zobacz podobne tematy:
| • Felieton: Rządza linczu |
| • Felieton: Wkurza mnie... |
| • Felieton: "Od września dajemy za darmo" |
| • Felieton: Za dużo obrządku, za mało wiary |
| • Felieton: Dlaczego chińskie matki są lepsze? |
Dodaj komentarz:
Komentarze (2)
Madd napisał/a dnia: 16.03.2011, 23:47
Bardzo trafne, ciekawe spostrzeżenia. Tak trzymaj Paulino!
Stały czytelnik napisał/a dnia: 15.03.2011, 22:39
Urzeka mnie to, że tak młoda osoba dostrzega takie problemy. Szczerze gratuluję.
















