Logo
Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych. Czy masz powyżej 18 lat i chesz kontynuować?. Jeśli nie ukończyłeś 18 roku życia lub nie życzysz sobie oglądania takich treści to opuść tę stronę. Wchodząc dalej oświadczasz, iż jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać treści z własnej woli.

Dzwonek do drzwi

Artykuł dodany: Środa, 11 maja 2016
Dzwonek do drzwi
REKLAMA

Dzwonek do drzwi. Przyszedł do niej na kawę. To była jego pierwsza wizyta. Nie było w nim nieśmiałości. Chyba więcej niepewności było w niej, chociaż była u siebie.

- Kawy? - zapytała
- Tak, poproszę - odpowiedział rozglądając się po pokoju. Lubił wiedzieć gdzie jest, poznać każdy szczegół mieszkania. Spodobały mu się kolory ścian, wprowadzały spokojny klimat.

Przy kawie rozmawiali o wszystkim - od pracy, przez pasje - fotografię, bieganie, góry. Kilka razy zawstydził ją przypominając sytuacje i słowa, które padały w przeszłości.

- Herbaty? - zapytała kilkanaście minut po tym, jak wzięła ostatni łyk kawy.
- Chętnie.
Wstała i poszła do kuchni. Po chwili zauważyła, że nie jest w niej sama. Stał oparty w drzwiach. Po prostu rozmawiali. Sięgnęła kubki - nie, nie filiżanki, to nie był dżentelmeński serial. Oparła się o blat, czekając aż zagotuje się woda. Patrzyli na siebie i po prostu rozmawiali. Już w tym momencie miała ochotę usiąść na blacie, w myślach widziała jak on podchodzi do niej tak, żeby mogła opleść go nogami na wysokości pasa, wsuwa dłoń w jej włosy, przyciska ją do szafki i zaczyna pieścić jej szyję.

Zagotowała się ... woda. Zalała herbaty i wrócili do pokoju. Widziała jak patrzy na jej usta. Teraz już każdy gest wydawał się jej zawierać podtekst. Nie mogła zapanować nad myślami.

Poszła odnieść puste kubki do kuchni. W myślach chciała jeszcze raz przeżyć to, co pół godziny wcześniej. Tym razem jednak nie poszedł za nią. To wcale nie ograniczyło jej myśli. Zastanawiała się, dlaczego?

Wróciła do pokoju i bezwiednie usiadła bliżej niego. Wiedziała, że bardzo mu się podoba. Chciała go pocałować, jednak była w stanie zrobić to tylko w myślach. Zresztą robiła to już wcześniej. Nie potrafiła tego okazać. Zbyt wiele "nie" i zbyt mało "tak".

Chciała się z nim pieprzyć. Namiętnie pieprzyć, bo o kochaniu zbyt wcześnie było mówić. Chciała po prostu poczuć jak wchodzi w nią cały, jak pieści jej szyję, uszy, piersi, jak przeplata palce przez jej włosy, jak przesuwa swoją rękę po jej łydce, kolanie, udzie. Chciała zacisnąć palce stóp, odpłynąć myślami tak, żeby nie wiedziała co się dzieje. Dojść do tego momentu, w którym nie wie, czy odchylić głowę i zacisnąć oczy, czy patrzeć na niego.

Na jej twarzy pojawiły się rumieńce. Oboje woleliby, żeby to była noc, a nie środek dnia. Wstał i zaczynał zbierać się do wyjścia. W przedpokoju zawahała się, chciała go pocałować, ale w głowie pojawiło się kolejne "nie". Zauważył to i przycisnął ją do ściany. Nie mogła ... nie chciała nic zrobić. Rzucili się na siebie.
Chyba nie wiedziała, że seks może tak wyglądać. Była młoda. Wbrew pozorom - nieśmiała. Zaczęli pieprzyć się na sofie w pokoju. Niby zimne wyrachowanie, ale czuli się zajebiście dobrze. Zabrała go do swojego łóżka. Upadła na pościel, jej włosy rozłożyły się w wachlarz, na twarzy pojawił uśmiech wymalowany z nutą niepewności. Wiedziała, że chce tego bardziej niż kiedykolwiek w ostatnim czasie.

Carlo Rossi Rose spływało po jej nagim ciele. Kostka lodu na plecach zdawała się parzyć kiedy przesuwał ją coraz niżej. Przestała już liczyć ile razy byłą na górze, pod nim, obok niego. Przygryzała wargi tak mocno, że w ustach czuła lekki posmak "A Rh+". To był najbardziej słodki i za razem słony smak, jaki kiedykolwiek czuła, bo pragnęła go, chociaż nie powinna ...
tekst: Lily Was Here

REKLAMA
Plik banneru
Podobne tematy:
Dodaj komentarz
Podpis:

Komentarze do artykułu (1)

Wig20
11.11.2017 19:16

Pomieszałaś kurewstwo z poezją Dałby ci Mickiewicz porządnego kopa.

Odpowiedz


REKLAMA

REKLAMA
Plik banneru

REKLAMA
Plik banneru
Wydarzenia
Newsletter
Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.
Losowa fotografia

Losowe fotografie

MOJE-GNIEZNO.PL
Właściciel: Andrzej Bukowski
ul. Budowlanych 15a/14
62-200 Gniezno
Numer wpisu do Rejestru Dzienników i Czasopism:
RPR 2844
tel.kom.: +48 603 536 506
e-mail:
redakcja@moje-gniezno.pl
Copyright © 2017 Moje Gniezno