Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Czy Boston i dwa koty zakończą "czarną serię"?

Środa, 3 lutego 2016
  • Czy Boston i dwa koty zakończą

O suczce Dorze z leśniczówki, psie Walentym ze schroniska, Bostonie ze Szczytnik Czerniejewskich było głośno w ostatnim czasie. Nie tylko na portalu Moje-Gniezno.pl. Losem zwierząt zainteresowała się również telewizja.

Członkowie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Gnieźnie niejedno już w życiu widziały. Kiedy udaje się im ugasić jeden pożar, wybucha następny. Nie zawsze ofiarom udaje się pomóc. Tak było w przypadku wyrzuconego do śmietnika szczeniaka na ulicy Kilińskiego. Wycie syreny alarmowej zostało wyciszone popiołem, którym oprawca przysypał zwierzę.

"Bohaterem" ostatnich wydarzeń był pies wabiący się Boston. Inspektorki TOZ-u i wolontariuszka, która również pojechała na miejsce zdarzenia, nie owijały w bawełnę. Nie zasłaniały się brakiem czasu, ani środka transportu. Najzwyczajniej w świecie, w odpowiedzi na akcję podjęły natychmiastową reakcję, dzięki której ocaliły psa od śmierci głodowej.

W złym tonie byłoby pominąć zaangażowanie jednej z wolontariuszek TOZ-u, która nie tak dawno została mamą, pracuje zawodowo, a w międzyczasie prowadzi fanpage Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie, na którym zamieszcza fotografie i informacje o zaginionych i znalezionych zwierzętach. Dzięki jej poświęceniu niejednemu właścicielowi udało się odzyskać swojego pupila. Nieocenioną rolę pełnią w jej działaniach Internauci, którzy bez wahania udostępniają posty.

Nie ma w żadnym kraju ustawy, która zobowiązywałaby do posiadania zwierząt. Dlaczego zatem ludzie trzymają je na siłę, jednocześnie żałując im miski wody i pożywienia? Ważniejsza od moich niejasności, jest jasność znowelizowanej Ustawy o Ochronie Zwierząt, która reguluje kary za znęcanie się nad nimi. W obliczu powyższego liczę na to, że "właścicielom" Bostona, którym nie zdążyło otworzyć się serce, ustawa otworzy oczy.

Pod koniec ubiegłego roku w Kłecku, zginęły z rąk człowieka dwa psy. Ile jeszcze będzie takich przypadków, a o ilu nie dowiemy się nigdy? Nie każda historia ujrzy światło dzienne. Ludzie w sytuacjach kryzysowych mają zapewnioną opiekę medyczną, psychologiczna, finansową i duchową. Zwierzę nie potrafi prosić o pomoc. Tym bardziej należy się szacunek osobom, które występują w jego imieniu.

Psy noszą w sobie wiele dobra. Wierne są człowiekowi nawet wtedy, gdy ten traci mieszkanie i pozostaje bez dachu nad głową. Nie szukają nowego właściciela z lepszym domem, wyższym statusem społecznym i kontem bankowym w euro. Nie obrażają swojego pana, nie zrzędzą, że  ominął go awans w pracy, co najwyżej spojrzą na niego smutnymi oczami. Nie ukrywam, że czasem bliższe jest mi szczekanie psa od jazgotu ludzkiego. Brak w nim uszczypliwości, oszczerstw i fałszu.
tekst: Małgorzata Rakowska

Napisz komentarz

Komentarze(0)

PODOBNE TEMATY
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami straci swoją siedzibę, bo Miasto chce sprzedać nieruchomość Gnieźnieński Oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami poinformował na swoim fanpage?u, że po wielu... Wtorek, 6 sierpnia 2019
Kolejny pożar sprzętu rolniczego W poniedziałek o godz. 18.15 do Straży Pożarnej wpłynęła informacja o pożarze ścierniska, balotów i... Wtorek, 30 lipca 2019
Wsiadł i odjechał. Kto rozpoznaje sprawcę? Gnieźnieńscy policjanci poszukują sprawcy kradzieży, do której doszło 4 czerwca 2019 roku w sklepie... Wtorek, 30 lipca 2019
Pożar w wieżowcu na os. W. Łokietka w Gnieźnie! Dwie osoby w szpitalu! Około północy do Straży Pożarnej wpłynęła informacja o pożarze w wieżowcu na os. Władysława Łokietka... Wtorek, 30 lipca 2019