X
Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Felieton: Zbrodnia bezczynności

Niedziela, 13 lutego 2011
  • Felieton: Zbrodnia bezczynności

Niedawno Polską wstrząsnęła wiadomość o kolejnym zatłuczonym na śmierć dziecku. Dwuletnia Wiktoria ze Żnina nie żyje, a mieszkańcy miejscowości zorganizowali marsz milczenia na znak protestu przeciwko maltretowaniu dzieci. Tylko, gdzie ci wszyscy zatroskani, palący znicze ludzie byli, kiedy dziecko krzyczało bite do ostatniego tchu przez ojca?

O znieczulicy napisano wiele artykułów, ale temat jest wciąż boleśnie aktualny. W ludzkim chorym przekonaniu nie powinno się wtrącać w „rodzinne sprawy”, wszystko powinno zostać w czterech ścianach mieszkania. Sąsiedzi Wiktorii tłumaczyli, że jej ojciec codziennie każdemu mówił „dzień dobry” na korytarzu, więc stwierdzili, że na pewno jest porządnym człowiekiem. Ciekawy tok rozumowania, zwłaszcza, że na pewno sąsiedzi „przez ścianę” słyszeli płacz dziecka. Jasne, każde dziecko płacze od czasu do czasu, ale na pewno da się odróżnić grymaszenie od płaczu z bólu. Jakim cudem sąsiedzi, którzy często potrafią wyciągnąć na światło dzienne każdy prawdziwy lub nieprawdziwy bród swojego sąsiada nie plotkowali o maltretowanym dziecku? Ze strachu, z niewiedzy (akurat w to drugie trudno mi uwierzyć)? Jakim cudem w Polsce, kraju, gdzie ponoć tak kocha się wszystkie dzieci w każdym stadium ich rozwoju dzieją się takie rzeczy? Anonimowy telefon na policję nie jest trudnym zadaniem, nikt nie musi wiedzieć kto zgłasza zajście. Czasami wystarczy tylko tyle by uratować życie dziecku, zwierzęciu lub zastraszonej kobiecie. Odrobina odwagi obywatelskiej sprawiłaby, że nie mówilibyśmy tak często o takich zbrodniach. Zatrważające jest to, że w przypadku przemocy psychicznej bądź fizycznej wobec dzieci mało osób reaguje. Kilka lat temu stacja TVN w programie „Dzień dobry TVN” emitowała cotygodniowy reportaż, w którym sprawdzano reakcję przechodniów na różne sytuacje wymagające interwencji osoby trzeciej, w jednym odcinku było 5 letnie dziecko poniżane i szarpane przez matkę w sklepie (oczywiście wszystko było ustawione), w tym wypadku reagowało najmniej osób. Raptem dwie osoby odważyły się zwrócić uwagę kobiecie, żeby nie poniżała syna. Czemu tak mało? Bo to jej sprawa jak wychowuje swoje dziecko? Czyli jeśli mamy podejrzenie, że przywiązuje je do kaloryfera i wypuszcza tylko do szkoły to powinniśmy nic nie robić? A może lepiej wykazać się odrobiną zdrowego wścibstwa i sprawdzić czy aby na pewno wszystko jest w porządku czy może ktoś powinien interweniować?
Dużo w tym felietonie pytań retorycznych, ale one same mi się nasuwają, gdy słyszę lub czytam o kolejnym skatowanym dziecku (oczywiście zwykle matka broni oprawcę, jak w przypadku Wiktorii) lub bestialsko zabitym zwierzęciu. Zastawiające jest też to, jak bezużytecznymi słowami są „pomocy” i „ratunku”, przecież na kursach samoobrony uczy się krzyczeć „pożar, pali się”, a nie „pomocy”.  Sytuacja może wyglądać groźnie, możemy się bać, ale jeśli wiemy, że dzieje się komuś krzywda już sam nasz sprzeciw, okazanie nawet minimalnego wsparcia może zmobilizować ofiarę do działania (jeśli jest to dorosła osoba), a sprawcę do ucieczki (w końcu dosyć często się zdarza, że kobieta cudem unika gwałtu, bo akurat ktoś tamtędy przechodził, albo otworzył drzwi od klatki schodowej). Proszę Was Drodzy Czytelnicy, nie chodźcie na marsze milczenia, nie palcie świec, ani zniczy. REAGUJCIE, bo to jest więcej warte.
Paulina F.

Napisz komentarz

Komentarze(0)

PODOBNE TEMATY
Prawa kobiet pod respiratorem Nie płacą, bo nie mają z czego - twierdzą alimenciarze. Matki, które wychowują ich dzieci, wyrażają... Środa, 30 marca 2016
Jaja zaczną się po świętach Podwórko zapuszczone to i roboty dużo. Nie starczyło zimy na posprzątanie tego bałaganu. Szykują się... Piątek, 25 marca 2016
Deficyt empatii głębszy niż Rów Mariański? O tym drugim wiemy przynajmniej tyle, że ma około 10 994 metrów głębokości i należy go szukać na Oceanie... Wtorek, 15 marca 2016
Strach ma wielkie oczy Pejzaż na Mazurach dwa tygodnie temu bardziej zimą niż wiosną malowany. Śnieg trzymał się ziemi i gałęzi... Wtorek, 8 marca 2016