Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Z kalendarza świąt nietypowych

Czwartek, 17 grudnia 2015
  • Z kalendarza świąt nietypowych
REKLAMA

Jak mija Państwu Dzień bez Przekleństw? Może bardziej właściwe w tym przypadku byłoby bez wulgaryzmów, ale skoro już tak zostało nazwane, nie będę się upierała. Wszyscy wiedzą o co chodzi.

W kalendarzu świąt nietypowych znalazło się miejsce na takie, które dzisiaj można było obchodzić. Gdyby może ktoś przypomniał sobie o tym wcześniej, spróbowałby wytrzymać, a tak następnej próbie podda się za rok. O tym dlaczego przeklinamy teorii jest kilka. Jeden może w ten sposób wyrażać swoje emocje, drugi chce zaimponować rówieśnikom, trzeci ma to we krwi, a czwarty nie widzi w tym nic złego. Tak czy siak przekleństwa mają się dobrze. Zaciera się granica na płeć żeńską i męską w tym przypadku. Niewielu oburza się dzisiaj słysząc słowo "zaj...", czyli jakiś super ładny, świetny, rewelacyjny. Klniemy na potęgę. To co, że nie wszyscy, ale dużo z nas. Sama mam problem z powściągliwością, kiedy mówię "wynieś śmieci", a w odpowiedzi słyszę "zaraz". Jedno i dwa jestem w stanie zdzierżyć, ale nie trzy i cztery. Słowa: później, po co, niech ona/ono/on to zrobi w niejednym domu są newralgiczne. Bez "jasnej chole...", czasem ani rusz.

Dzieci, nawet takie z czwartej, piątej klasy i młodsze potrafią dać upust swoim emocjom po szkole i nie przebierają w słowach. Nie czują się skrępowani, że odbiorcą ich niecenzuralnego słownictwa okazują się przypadkowi przechodnie, starsi ludzie na przykład, albo pasażerowie autobusu.. Kiedyś zwróciłam takiemu małolatowi uwagę i usłyszałam: "pier... się". Wyszło bezstresowe wychowanie, albo demoralizacja w domu rodzinnym, a na pewno brak kultury. Wygodniej jednak jest wytłumaczyć to chęcią przypodobania się grupie. Zawsze można powiedzieć wtedy, moje dziecko nigdy się tak nie zachowuje, gdy jest samo. To wpływ kolegów.

Przestrzeń publiczna również nasączona jest wulgaryzmami. Pojawiają się w utworach muzycznych, filmach, w Internecie jest ich mnóstwo, zdarza się też, że sejmowa mównica okrasza język polski. A co niektórzy to nawet z niej prowokują, by przed telewizorem powiedzieć...słów kilka pod nosem.

Za "potoczną" łacinę w miejscu publicznym możemy zapłacić. Lepiej jest też trzymać język za zębami wykłócając się z policjantem, albo strażnikiem miejskim o mandat dotyczący złego parkowania na przykład. Jeśli damy się ponieść emocjom i wtrącimy do zażartej dyskusji niecenzuralne słowo, dostaniemy następny. Kolejny dowód nie tylko finansowy przemawiający za tym, by najpierw pomyśleć, a później powiedzieć jest fakt, że nadużywanie wulgaryzmów może wyzwalać u adresata agresję. Zaczniemy od ostrych słów, a skończymy na rękoczynach. Najpierw jednak z reguły jest ostrzeżenie: "Wyp..., albo ja przyp...tobie". Wystarczy, że drugi odpowie: Uważaj, żebym ja ci nie "przy...". A później to już tylko z górki.

Wulgaryzmami posługujemy się również w dowcipach. Są takie, że jeśli chcemy być kulturalni i zubożymy go o określone słowo, nie będzie w stanie się obronić. I choć nie wszystkim to odpowiada, język polski jest niezwykle bogaty w przekleństwa, czy też wulgaryzmy, jak kto woli.
 
Jeśli jednak uda nam się do północy wytrwać Dzień bez Przekleństw, szkoda byłoby to jutro popsuć. Mam nadzieję, że kiedy wrócę z pracy śmieci będą wyniesione, zmywarka opróżniona, a sąsiad nie zaleje mi łazienki po raz kolejny.
tekst: Małgorzata Rakowska

Napisz komentarz

Komentarze(0)

PODOBNE TEMATY
Prawa kobiet pod respiratorem Nie płacą, bo nie mają z czego - twierdzą alimenciarze. Matki, które wychowują ich dzieci, wyrażają... Środa, 30 marca 2016
Jaja zaczną się po świętach Podwórko zapuszczone to i roboty dużo. Nie starczyło zimy na posprzątanie tego bałaganu. Szykują się... Piątek, 25 marca 2016
Deficyt empatii głębszy niż Rów Mariański? O tym drugim wiemy przynajmniej tyle, że ma około 10 994 metrów głębokości i należy go szukać na Oceanie... Wtorek, 15 marca 2016
Strach ma wielkie oczy Pejzaż na Mazurach dwa tygodnie temu bardziej zimą niż wiosną malowany. Śnieg trzymał się ziemi i gałęzi... Wtorek, 8 marca 2016