Logo

Czy istnieje złoty środek?

Artykuł dodany: Wtorek, 17 listopada 2015
Czy istnieje złoty środek?
REKLAMA

Za sprawą stanowiska Gnieźnieńskich Patriotów w kwestii zamachów we Francji i planowanej debaty odżyła dyskusja na temat przyjmowania uchodźców (choć u nas w dalszym ciągu jest to termin kontrowersyjny) do Polski.

Są ludzie, którzy znają się na stosunkach międzynarodowych, są też tacy, którym się wydaje, że się znają, a najwięcej jest tych, którzy się po prostu boją. Tym ostatnim trudno się dziwić.

Już od jakiegoś czasu można zauważyć popyt na mieszkania na osiedlach chronionych. Jest na nich szlaban wjazdowy, zatrudniony stróż i sprawnie działający monitoring. Świadczy to o tym, że jeśli nas stać, zrobimy wszystko by podnieść nasze poczucie bezpieczeństwa. Nie trzeba szukać przykładów w innych miastach, żeby stwierdzić, że nie czujemy się bezpiecznie. Internauci nie raz i nie dwa w komentarzach pod naszymi artykułami napisali jak wygląda rzeczywistość w Gnieźnie. Brakiem poczucia bezpieczeństwa wykazują się rodzice, którzy nie pozwalają, by ich nastoletnie dzieci wracały same późną porą do domu. Młodzież bawi się na dyskotekach i tak zwanych domówkach, a rodzic czeka na telefon, kiedy impreza dobiegnie końca, by wsiąść do samochodu i odebrać swoje dziecko, a przy okazji odwieźć do domu cudze. Następnym razem ktoś inny się zrewanżuje i przywiezie nasze.

Doświadczamy kradzieży ze strony rodaków, prześcigamy się w zabezpieczeniach naszych domów przed złodziejami, czynimy starania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa osobom starszym, by nie dawały się nabrać na polskich "wnuczków" i polskich "policjantów". Nie jesteśmy ufni wobec siebie, jak można w takiej sytuacji otworzyć się na kogoś z zewnątrz?

Nie brałam udziału w manifestacji, która odbyła się w Gnieźnie. Przyglądałam się temu wydarzeniu z dystansem i niesmakiem, zważywszy na miejsce, w którym się odbyła. Wykazałam się wtedy bierną postawą, bo targały mną sprzeczne uczucia. Wczoraj i przedwczoraj, kiedy na Facebooku zamiast zdjęć moich znajomych widziałam flagę Francji również nie poddałam się nurtowi i zostałam przy swoim profilowym. Nie znaczy to, że jestem obojętna na śmierć ofiar zamachu terrorystycznego. Do Paryża udałam się z mężem 18 lat temu w podróż poślubną, pod Paryżem była również moja siostra, która została zaproszona przez zaprzyjaźnioną rodzinę polsko-francuską. Dwa lata temu córka była na wycieczce w Paryżu. Czuję ulgę, że nie było tam nikogo z moich bliskich 13 listopada 2015 roku. I czułam też, kiedy druga córka wróciła bezpiecznie do domu z Londynu w 2013 roku. Była na wycieczce szkolnej w tym samym czasie, kiedy dwóch muzułmanów zamordowało brytyjskiego żołnierza na ulicy za pomocą rzeźniczego tasaka i noża. Mariusz Max Kolonko zastanawiał się wtedy, ile czasu potrzeba, by niektórzy dziennikarze i media zrozumieli, że jesteśmy w stanie wojny z terrorem i, że wojujący islam ma twarz terrorysty uzbrojonego w Koran. Mówił też, że terrorysta wygląda dzisiaj jak zwykły człowiek, który chodzi do szkoły z plecakiem na plecach, a który któregoś dnia wypełnia go bombą i idzie rozpocząć swój dżihad.
 
Dzisiaj nasze oczy skupione są na Francji. Nie minął rok, jak zginęli członkowie redakcji Charlie Hebdo, a o niej znowu głośno jest na świecie. Nad tym dlaczego tak się stało i jakie mogą być tego dalsze konsekwencje debatują eksperci, pseudoeksperci i zwykli ludzie. Pod wpływem emocji można czasem powiedzieć o jedno zadanie za dużo. Faktem pozostaje, że muzułmanie, którzy szukają schronienia w Europie powinni zinternalizować prawa i obowiązki nadane i przestrzegane przez kraje europejskie. Czy są na to gotowi? Czy my jesteśmy mentalnie i racjonalnie gotowi na ich przyjęcie? Wierzę głęboko, że mając na uwadze dobro i bezpieczeństwo swoich obywateli, jak również bezpieczeństwo uchodźców, którzy budzą w nas sprzeczne uczucia, rządzący podejmą właściwą decyzję. Z czasem przyjdzie nam ocenić, czy taka ona była.
tekst: Małgorzata Rakowska

REKLAMA
Plik banneru
Podobne tematy:
Dodaj komentarz
Podpis:

Komentarze do artykułu (0)



REKLAMA

REKLAMA
Plik banneru

REKLAMA
Plik banneru
Wydarzenia
Newsletter
Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.
Losowa fotografia

Losowe fotografie

MOJE-GNIEZNO.PL
Właściciel: Andrzej Bukowski
ul. Budowlanych 15a/14
62-200 Gniezno
Numer wpisu do Rejestru Dzienników i Czasopism:
RPR 2844
tel.kom.: +48 603 536 506
e-mail:
redakcja@moje-gniezno.pl
Copyright © 2017 Moje Gniezno