Logo

Single i bezdzietne pary belką w oku

Artykuł dodany: Środa, 12 sierpnia 2015
Single i bezdzietne pary belką w oku
REKLAMA

Na odwieczne pytanie: "dlaczego się nie ożenisz?", singiel może odpowiedzieć każdemu inaczej. Rodzicom, że nie wie, czy żona zgodziłaby się, żeby dokładał im do skromnej renty. Siostrze, że nie mógłby wtedy sponsorować jej dziecku zimowych wakacji, a szwagrowi, że nazbyt ceni z nim wspólne wędkowanie. Znajomym, którzy martwią się, że kiedy przestanie być czynny zawodowo i obciąży w przyszłości ich dzieci na poczet swojego świadczenia emerytalnego, może odpowiedzieć, że płaci składki emerytalne, ponadto zapłacił już na edukację dzieci, które opuściły kraj, a nie tego, jako obywatel, od nich oczekiwał.

W naszych kręgach spotykamy osoby, które mają status wolny, bądź wolna. Skwapliwie korzystamy z ich pomocy w opiece nad dzieckiem; wygodnie jest przecież mieć taką ciocię pod ręką, kiedy planujemy wieczór w weekend. Mamy śmiałość poprosić kolegę singla o przełożenie urlopu, jemu to przecież nie robi różnicy w jakim terminie się na niego wybierze, bo i tak rodziny nie ma. Dzwonimy bez pardonu do takich ludzi prosząc o przysługę, bo w naszym odczuciu i tak nie mają lepszego zajęcia.

Ostatnimi czasy można usłyszeć, tudzież przeczytać o singlach, iż "Z singlem jest trochę tak jak - nie przymierzając z gejami. Pożytku dla państwa z nich raczej nie ma, ale domagają się wszelkimi sposobami, aby uznać ich za szczególnie cenne dobro społeczne", cytat pochodzi z Rzeczpospolitej. Znacznie wcześniej pan Terlikowski "zainteresował" się osobami bez potomstwa. Nietykalne pozostały te, które mieć nie mogą. Te, które nie chcą, zostały nazwane pasożytami społecznymi, którym należy podnieść podatek.

Bardziej autentycznym pasożytem społecznym niż bezdzietna para, jest w mojej ocenie alkoholik, za leczenie którego płaci państwo i, który w głębokim stopniu przyczynia się do degradacji swojej rodziny. Stosuje wobec niej przemoc fizyczną, psychiczną i rujnuje ją finansowo. Odbiera swoim dzieciom szansę na edukację, bo te najczęściej o niej nie mogą myśleć. Żyją w nieustannym strachu i poniżeniu, a największym ich marzeniem jest wyrwać się z domu rodzinnego. Wcześnie zakładają swoje rodziny i powielają rodzinne wzorce, stając się beneficjentami opieki społecznej, która jest "sponsorowana" przez singli i bezdzietne pary między innymi. Jestem daleka od uogólniania, dlatego chcę podkreślić, że nie wszystkie przypadki wyglądają tak samo. Są ludzie, którym pomimo alkoholizmu rodzica, bądź obojga rodziców udało się zdobyć zawód, wykształcenie. Są cenionymi pracownikami i cieszą się szacunkiem innych, jednakże dużo trudniej było im to osiągnąć. Nie wszyscy, ale zdecydowana większość boryka się z syndromem DDA przez całe życie.

Nie można również generalizować ludzi i przypisywać singlom etykiety hedonisty. Tacy zdarzają się również w postaci ojca, czy matki cieszących się statusem rodziny pełnej.

Nie każdy singiel ceni swobodę i chęć życia ponad stan. Część z nich założyłaby rodzinę, gdyby na horyzoncie pojawił się ktoś odpowiedni, ale stworzenie rodziny na zasadzie lepszy rydz, niż nic, nie będzie dla niej mocnym fundamentem.

Nie każda para musi mieć potomstwo. A co niektórzy, nawet nie powinni. Nie będzie wtedy dzieci w beczkach, nie będzie dzieci porzuconych w stawach, czy pobitych na śmierć. Nie będzie Domów Dziecka. Będzie mniej rodzin zastępczych.

Lubimy się zastanawiać, kto zajmie się singlem, (który dziecka nie ma), albo bezdzietnym małżeństwem na starość. A jaką mamy pewność, że nasze dzieci nie wyjadą do Puerto Rico na stałe? To, co teraz wydaje nam się niewiarygodne, może stać się faktem. Nie sądzę żeby wszyscy ludzie przebywający w domach spokojnej starości, nie wydali wcześniej na świat potomstwa.

To, jaką opieką będziemy otoczeni na stare lata, zależy od tego, jacy byliśmy za młodu. Ile dobrego daliśmy, ile siebie daliśmy i czy nasze dzieci okazały się tego warte? Zdarzają się przecież rodzice, którzy wydali na świat potwory. Drastyczny przykład zamordowania rodziców przez syna i jego dziewczynę. Rodzina jak z obrazka, wydawałoby się. Oboje wykształceni, dobrze sytuowani. Nikt nie mógł przewidzieć, że zginą z ręki syna. Pamiętacie film, pt. : "Ballada o Januszku"?. Niejedna matka swoim mlekiem wykarmiła takiego "Januszka". Wiem, że na tle poprawnie funkcjonujących rodzin, te są ogromnie skrajne. Wykorzystałam je świadomie, w przeciwieństwie do nieświadomych opinii, głoszonych o singlach i bezdzietnych małżeństwach z wyboru. Pomniejsza się w ten sposób ich ludzką wartość i kontestuje ich wkład w pożyteczność dla społeczeństwa. Rozumując w ten sposób, wyszłoby na to, że mam dwóch pasożytów w rodzinie. Siostrę i szwagra. Bezdzietne małżeństwo. Zawód wykonywany: ratownik medyczny. Siostra pracuje na SOR-rze, szwagier w Pogotowiu Ratunkowym i na SOR-rze. Godzin przepracowanych bez liku. Zajmują się ratowaniem ludzkiego życia i zdrowia. Ku uciesze pana Terlikowskiego i jemu podobnych, uprzejmie donoszę, że wkrótce opuszczą nasz kraj. Szwagier zamiast tak wyczekiwanego w Polsce potomstwa, pozostawi po sobie umowę "śmieciową".

Bardziej mnie cieszy, że prezydent Komorowski zdążył podpisać ustawę, dzięki której urodzą się w rodzinach długo wyczekiwane dzieci, niż smuci oglądanie łzawej "kampanii społecznej" o kobiecie, która nie zdążyła.
Małgorzata Rakowska
Podobne tematy:
Dodaj komentarz
Podpis:

Komentarze do artykułu (2)

Jaki pozytek
19.09.2015 16:45

Pewnie, mieć chlopa byle jakiego, sporo dzieci ( zrobionych po pijaku) , potem MOPS , bo sie nalezy. Dzieci do szkoł specjalnych. Czesto zdarza się ,że taki "mąż" bije ile wlezie i .. oczywiście nie pracuje, bo nie oplaca sie !.Tylko same straty . policja, szpital i ciagle dokladanie do tych niby "rodzin". ktorym ulica chowa dzieciaki .PiS juz takimi dziecmi i rodzinami sie nie interesuje.

Odpowiedz
Berbetka
19.09.2015 13:40

Nie zgodzę się, że z singla Państwo nie ma pożytku.Singiel zarabiający powiedzmy średnią krajową daje Państwu w postaci podatku PIT oraz VAT więcej niż bezrobotna rodzina z kilkorgiem dzieci.

Odpowiedz


REKLAMA

REKLAMA
Plik banneru
Wydarzenia
Newsletter
Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.
Losowa fotografia

Losowe fotografie

MOJE-GNIEZNO.PL
Właściciel: Andrzej Bukowski
ul. Budowlanych 15a/14
62-200 Gniezno
Numer wpisu do Rejestru Dzienników i Czasopism:
RPR 2844
tel.kom.: +48 603 536 506
e-mail:
redakcja@moje-gniezno.pl
Copyright © 2017 Moje Gniezno