Logo

REKLAMA
Plik banneru

Taki kraj

Artykuł dodany: Poniedziałek, 27 lipca 2015
Taki kraj

REKLAMA
Plik banneru
REKLAMA

Zajrzała do dawno już nieotwieranej szuflady. Zobaczyła tam niejeden, a dosłownie kilkanaście albumów. W końcu historia jej życia była bogata. Niestety, oprócz tych momentów świetności w jej życiu bywały momenty rozpaczy i grozy. Kilka razy nawet targnęła się na swoje życie, ale zawsze znajdowała siłę, by podnieść się z tego stanu, który wwiercał ją w ziemię.

Album z podpisem "1", to był początek jej prawdziwego życia. Były w nim zdjęcia z chrzcin, otoczona wieloma przyjaciółmi. Wtedy dopiero budowała swoją mocną osobowość. Była bardzo zdolna. Rozwijała się szybko i stanowiła zagrożenie dla  największych  omnibusów. Wygrywała wszelkie zawody. Jednak przyszedł taki moment, że coś w niej umarło. Coś sprawiło, że była rozbita na kawałki. Sięgając ten drugi album przeglądała zdjęcie po zdjęciu. Nieszczególnie lubiła tę partię zdjęć, jednak nie były to te najgorsze. Targana rozterkami, w końcu jednak zebrała się w sobie i znowu stanowiła niebywałą siłę. Kwalifikowała się do wielu zawodów, gdzie dosłownie niszczyła przeciwników wiedzą i doświadczeniem. Jej najwięksi konkurenci kłaniali się jej z uznaniem. Nie wierzyli, że jest w niej taka siła. Od tamtej pory coś złego zaczęło dziać się w jej życiu. Rodzina ją obgadywała, znajomi byli jacyś tacy nieswoi w jej obecności, nic im się nie podobało, wiecznie czegoś od niej chcieli. A jeśli chciała zadbać o własne interesy, wtedy knuli jeszcze bardziej. Nigdy nie doświadczyła czegoś takiego. Niegdyś  uzdolniona, mądra, bezkonkurencyjna, stawała się obiektem ataków i sporów. Przypominając to sobie, płakała na głos. Dusiła się łzami. To było wtedy, kiedy miała wkroczyć w etap swojego życia, który niemal ją zabił. Czuła jakby jedna z jej części zupełnie odeszła, jakby ktoś ją zabrał. Kiedy już to straciła, nękana nie tylko przez rodzinę, ale i sąsiadów, poczuła jak znowu się w niej coś wypala. Nie trzeba było długo czekać aż wypaliła się całkiem. Była w totalnej rozsypce wtedy, jak i teraz, kiedy stojąc nad szufladą i przeglądając albumy myślała o tym. Nie była pewna czy będzie w stanie komukolwiek wybaczyć wyrządzonych krzywd. Przytłoczona ogromnymi problemami powiedziała sobie wtedy "DOŚĆ"! Tak dłużej być nie mogło. Poderwała się ponownie do walki, żeby być sobą. Nie chciała przegrać życia. Stanęła wreszcie na nogi. Niestety ...  nie wszystkim się to podobało. W gruncie rzeczy jej otoczenie robiło wszystko, by znowu ją stłamsić. Prawie im się udało. Jednak przetrwała. Dowodem na to jest fakt, że teraz tutaj stoi. Przeżyła już wiele lat. Jednak to życie nie przypominało nic dobrego. Struta, schorowana, wiedziała, że jak się podda, to już się nie wygrzebie. Zasmucona ... ogarnięta depresją żyła z dnia na dzień, aż do dziś, kiedy stała nad zalanymi łzami albumami. Niestety, to nie koniec jej trudnych chwil. Coraz głośniej w okolicy mówi się o tym, że jest bita i gwałcona, że za chwilę nie będzie miała za co żyć. Zadłużona i w tarapatach, a wszystko  co miała najcenniejsze, zabrano jej i sprzedano. Okradziono ją. Teraz jej pomarszczona twarz ma wyraz jakby walczyła, jakby nie dawała ludziom satysfakcji z faktu, iż udało im się przydusić ją do ziemi. Uśmiechała się tworząc pozory, że wszystko  jest w porządku, że nic się nie stało i będzie dobrze, ale w głębi serca wiedziała, że dobrze wcale być nie musi. Wiedziała też, że zapędzono ją w kozi róg, z którego będzie niesamowicie trudno wyjść. Liczyła na pomoc przyjaciół, którzy deklarowali, że będą przy niej w trudnych chwilach i w razie potrzeby zrobią wszystko, aby podnieść ją z kolan. Gwarantowali, że już nikomu więcej nie dadzą jej skrzywdzić. Po obietnicach najbliższych wiedziała jednak, że nie może liczyć na żadne wsparcie. Skąd miała pewność? Już kiedyś ci sami przyjaciele ją zdradzili. Zamknęła szufladę i opadła na krzesło. Wycieńczona. Wzięła do ręki telefon i chciała zadzwonić do swojego najlepszego znajomego. W słuchawce rozległo się dudniące: "Halo?", na które odpowiedziała: "Hej, tu Polska", po czym ktoś po drugiej stronie odłożył słuchawkę.
Paweł Chodzicki

REKLAMA
Plik banneru
Dodaj komentarz
Podpis:

Komentarze do artykułu (0)



REKLAMA

REKLAMA
Plik banneru

REKLAMA
Plik banneru

REKLAMA
Plik banneru
Wydarzenia
<<  Czerwiec 2017  >>
PN
WT
ŚR
CZ
PT
SB
ND
 
 
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
 
 
Newsletter
Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.
Losowa fotografia

Losowe fotografie

MOJE-GNIEZNO.PL
Właściciel: Andrzej Bukowski
ul. Budowlanych 15a/14
62-200 Gniezno
Numer wpisu do Rejestru Dzienników i Czasopism:
RPR 2844
tel.kom.: +48 603 536 506
tel.kom.: +48 781 085 964
e-mail:
redakcja@moje-gniezno.pl
Copyright © 2017 Moje Gniezno