Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Słów kilka o Przyjacielu

Wtorek, 28 lipca 2015
  • Słów kilka o Przyjacielu
REKLAMA

Szeroko pojęte media konkurują ze sobą w dostarczaniu artykułów, które wzbudzają sensację. Taka jest poniekąd ich rola. Najchętniej czyta się te o pejoratywnym zabarwieniu.

Rozumiem, że popyt odpowiada podaży. Można spychać więzi międzyludzkie na dalszy plan, ale uciec od nich się nie da. Dlatego dzisiaj nie z prądem, a pod prąd, słów kilka o ... przyjacielu.

Wiek przyjaciela określa się miarą zażyłości, cierpliwości, zaufania i poznania. Przyjaciela można porównać do ulubionego pluszaka z dzieciństwa. Wśród wielu innych, zawsze jeden był najbardziej wysłużony. Mógł być pozbawiony jednego ucha i mieć wydłubane oko, a i tak był najlepszy. Inne zabawki pozwalaliśmy rodzicom wyrzucić, a tej jednej nie.

Dobry przyjaciel również ma jedno oko słabsze. Dla dobra sprawy gotów jest powiedzieć, że nie zauważa rzeczy, za które od kogoś innego dostalibyśmy po głowie. Ważne jest, by nie był całkiem ślepy na nasze poczynania, bo kto wtedy powie nam od serca żebyśmy się nad sobą zastanowili?

Tak samo jest z uchem. Jednym może nie dosłyszeć głupstw, które pleciemy. Drugie powinien mieć zdrowe. Mądry przyjaciel daje nam możliwość popełniania błędów. Przymyka na nie swoje oko i nie dosłyszy na jedno ucho. Szanuje nasze wybory i liczy się z naszym zdaniem. Jeśli jednak w jego opinii zaczynamy działać na przekór sobie, nie może być całkiem ślepy i głuchy.

Stary przyjaciel  może powiedzieć, że kilka siwych włosów na jego głowie jest naszą zasługą. Będzie to wyrazem jego troski o nas. Świadectwem, że bolą go nasze niepowodzenia i zmartwienia nie mniej od jego własnych.

Prawdziwy przyjaciel jest z nami zawsze. W związku małżeńskim przyrzekamy sobie, by wytrwać w szczęściu i nieszczęściu. Po przyjacielu możemy co najwyżej oczekiwać, że będzie umiał cieszyć się z naszego szczęścia, a przynajmniej nie zazdrościć.

Trudno dzisiaj o prawdziwego przyjaciela. Jesteśmy zabiegani, zestresowani i skupieni na sobie. Często nie zauważamy, albo pomniejszamy potrzeby drugiego człowieka.  Nie musimy wszystkim poświęcać naszej uwagi. Czasem mniej, znaczy więcej. Nie jest przecież trudno odróżnić dobrego człowieka od złego. Może ja mam wyjątkowe szczęście do ludzi? Mam sprawdzonych przyjaciół, dobrych znajomych. Nie marnuję czasu na sztuczne uprzejmości i wymuszony uśmiech. Mam też poczucie, że więcej dostaję, niż daję. Kiedy przyjdzie pora się odwdzięczyć, nie chciałabym żeby coś mi umknęło.

Cieszmy się przyjaciółmi i dbajmy o nich. Nie wymieniajmy starych na nowych. Przyjaciel nie jest dany każdemu na zawsze. Postępujmy tak, by cieszyć się nim, jak najdłużej. Cerujmy coś jeśli trzeba, byle nie za często i uczmy się oddawać życzliwość, której doświadczyliśmy, bo: "Ktoś, kto wie, jak oddać życzliwość, której doświadczył, musi być przyjacielem ponad wszelką cenę".
Małgorzata Rakowska

Napisz komentarz

Komentarze(0)

PODOBNE TEMATY
Prawa kobiet pod respiratorem Nie płacą, bo nie mają z czego - twierdzą alimenciarze. Matki, które wychowują ich dzieci, wyrażają... Środa, 30 marca 2016
Jaja zaczną się po świętach Podwórko zapuszczone to i roboty dużo. Nie starczyło zimy na posprzątanie tego bałaganu. Szykują się... Piątek, 25 marca 2016
Deficyt empatii głębszy niż Rów Mariański? O tym drugim wiemy przynajmniej tyle, że ma około 10 994 metrów głębokości i należy go szukać na Oceanie... Wtorek, 15 marca 2016
Strach ma wielkie oczy Pejzaż na Mazurach dwa tygodnie temu bardziej zimą niż wiosną malowany. Śnieg trzymał się ziemi i gałęzi... Wtorek, 8 marca 2016