Reklama

Wydarzenia w tym miesiącu:

  Maj 2012  
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
• PARTNERZY •















Felieton: "Reklama, reklama - pranie mózgu już od rana"

Data dodania: 23.12.2010 | Drukuj artykuł

Święta za pasem, a sklepy i producenci nękają konsumentów coraz to wymyślniejszymi promocjami, reklamami, gratisami, aby poza produktami rzeczywiście im potrzebnymi kupili rzeczy zbędne i do niczego nieprzydatne.

Tytuł felietonu to oczywiście refren piosenki pt. „Reklama” Krzysztofa Kasowskiego znanego pod pseudonimem K.A.S.A. Nie oszukujmy się, marketingowy matrix wciąga bez reszty, pierze umysły ludzi podatnych na reklamę, (ale czy jest ktoś taki, na kogo nie ma absolutnie żadnego marketingowego haka?), oczyszcza portfele, konta bankowe, każe zaciągać świąteczne kredyty. Powodowani świąteczną gorączką obywatele RP, i nie tylko, tłumnie ruszają by opróżnić sklepowe półki, nawet wydawnictwa książkowe i komiksowe kuszą wielkim czyszczeniem magazynów przed podwyżką VAT. Nie tylko przed świętami reklamy przekonują nas, że biel może być jeszcze bielsza, stara sukienka wyprawa w Pervolu będzie wyglądała jak nowa, bakterie acti regularis z jogurtu poprawią nasz komfort trawienny, a gdy jest Crunchips - jest impreza. Powszechnie też wiadomo, że Święta są coraz bliżej już od Zaduszek, kiedy ze sklepów znikają znicze, a pojawiają się Gwiazdorki i pierniczki. Z roku na rok na Święta Bożego Narodzenia wydajemy coraz więcej, może dlatego, że coraz wcześniej zaczynamy świąteczne zakupy, a kolejki do kas ciągną się w nieskończoność już w dzień powszedni (tzn. wtorek o godz. 11 rano), że o czasie oczekiwania na rybę nie wspomnę (30-metrowa kolejka w jednym z poznańskich hipermarketów mówi sama za siebie). Ile z naszych zakupów wyląduje na śmietniku albo głęboko na dnie szafy? Dużo, jestem tego pewna tak samo jak jestem pewna, że portal allegro po 24 grudnia zaleją produkty pod tytułem „nieudany prezent”.
Podstawowe pytanie brzmi: „dlaczego kupujemy”? Nie tylko prezenty, ale ogólnie. Ponieważ mamy potrzeby: fizjologiczne, bezpieczeństwa, uznania, samorealizacji. One powodują, że chcemy mieć bezpieczne mieszkanie, dobre jedzenie itd., ale piramida potrzeb już dawno stanęła na głowie. Teraz pozostawanie na pierwszym stopniu piramidy (fizjologia) pozwala na „odfajkowanie” wszystkich pozostałych. Mając ubrania od Prady jest mi ciepło, (bezpiecznie może mniej, bo nie mam pewności, że mi ktoś w parku nie każe wyskoczyć z kurtki), przynależę do jakieś grupy ludzi mogących sobie na to pozwolić. Skoro mam dość zasobny portfel to założyć można, że uznanie też mam i samorealizacja również jest na zadowalającym poziomie. Ale dlaczego? Co mi każe tak myśleć? Miliony dolarów wpompowane w reklamę, które zbudowały markę. Tyczy się to wszystkiego, każdego produktu, nawet ludzi. Gwiazdy show biznesu to nic innego jak towar do sprzedania, odpowiednio wykreowany i zareklamowany. Wystarczy wejść do sklepu papierniczego, żeby kupić całą wyprawkę szkolną z bohaterami sagi „Zmierzch” i „High School Musical” (chociaż popularność tego drugiego już się chyli ku samoistnej medialnej śmierci). Fani mają pokoje dosłownie wytapetowane swoimi idolami od kubka na ołówki, aż po poduszki i pościele (czasem nawet bieliznę!). Szaleństwo! A wszystko kilka razy droższe niż te same artykuły z innym nadrukiem. Filmy pełne są kryptoreklam sponsorów. W Polsce mistrzostwo świata pobił film „Lejdis”, gdzie w każdej scenie wykadrowane były suplementy diety lub niskokaloryczne sosy do sałatek, może w innym filmie było tego więcej, ale ja rzadko chodzę na polskie filmy bez rekomendacji od znajomych. Kupujcie maślankę taką, a taką, bo piją ją Mostowiakowie! Ksiądz z „Plebanii” poleca wino mszalne, dobre i poza kościołem! Może przesadzam, bo nie oglądam polskich seriali, więc nie wiem, co można tam reklamować i czy w ogóle są w nich reklamy (na 99% są, bo TVP też musi za coś to kręcić).
Dużo można by jeszcze wymieniać, bo jesteśmy atakowani z każdej strony, gdzie byśmy nie spojrzeli. Czasami nawet tego nieświadomi, a reklamy zazwyczaj kłamią i na szczęście koncerny nie pozostają bezkarne. W zeszłym tygodniu koncern Danone został skazany na grzywnę w wysokości 21 mln dolarów za przekonywanie klientów, że bakterie z jogurtu pomagają w lepszym trawieniu. Wyrok uzasadniono tym, że nie ma dostatecznie dużo badań, które mogłyby ten fakt potwierdzić. Może to jest pierwszy krok do zmiany kultury reklam, bo przecież skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?
Paulina F.

Zobacz podobne tematy:

Felieton: "Od września dajemy za darmo"
Felieton: Dlaczego chińskie matki są lepsze?
Felieton: Rządza linczu
Felieton: Wkurza mnie...
Felieton: Za dużo obrządku, za mało wiary

Dodaj komentarz:

Podpis:
Przepisz kod:
Captcha

Komentarze (2)

Mikołajka napisał/a dnia: 23.12.2010, 15:12
Heh, zgadzam się z "Kreolka". Teraz przed świętami obejrzeć film na Polsacie to zmora. Co kwadrans 10 minut reklam.
Kreolka napisał/a dnia: 23.12.2010, 14:45
Taak, z seriali, to tylko rodzina "Klan" ogląda i w każdym odcinku reklamy, wcale niedyskretne,np.tuszów do drukarek, pomysłu na.., herbaty.. Do tego dialogi typu" ja używam tylko tego "**marka**", dzięki niemu wydruki w świetnej jakości.." Już sama nie wiem - czy to blok reklamowy, czy serial? Ataki z każdej strony, reklamy, kryptoreklamy, wszyscy muszą być trendy i .. tacy sami.
• Losowa fotografia •

http://moje-gniezno.pl/zdjecia/generuj/mini/
• Newsletter •

Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.