Logo
Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych. Czy masz powyżej 18 lat i chesz kontynuować?. Jeśli nie ukończyłeś 18 roku życia lub nie życzysz sobie oglądania takich treści to opuść tę stronę. Wchodząc dalej oświadczasz, iż jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać treści z własnej woli.

Mógł traktować ją w łóżku jak ...

Artykuł dodany: Sobota, 3 stycznia 2015
Mógł traktować ją w łóżku jak ...
REKLAMA

Kiedy spotkali się na dworcu w Poznaniu w małej kawiarence, w głowie miała już tylko jedno - chciała jak najprędzej znaleźć się w jego ramionach. Chciałaby kochać się z nim już tutaj. Wyobrażała sobie jak siada na małym, wysokim stoliku, a on zanurza swoją głowę między jej udami.

Nigdy nie mówiła wprost o swoich fantazjach. Inaczej była wychowana. Czerpała radość z tego, co dostawała. Przy nim zaczęła się jednak otwierać na nowe doznania, które dotychczas kojarzyły jej się tylko z filmami puszczanymi po północy.

- Kochanie, kiedy będziemy na miejscu? - pytała niecierpliwie w przedziale pociągu do Gdyni.
- Jeszcze trochę Skarbie. Chcesz coś kupić w drodze do hotelu?
- Przecież wiesz ...
Zawsze kupowała wino i maliny - latem świeże, zimą mrożone. Tak naprawdę chciała kupić znacznie więcej, ale nie potrafiła walczyć ze swoim skrępowaniem. Zastanawiało ją jak działają te wszystkie żele nawilżające, nasadki, jak to jest z tymi kajdankami. Czytała o tym, ale nie mogła posunąć się dalej niż do założenia bielizny w kolorze blue tiffany.
Doskonale wiedziała do czego służą te wszystkie drogie kosmetyki. Walczyła ze swoimi małymi niedoskonałościami, które tak naprawdę przeszkadzały tylko jej. To jednak sprawiało, że była niemalże ideałem. Wiedziała co przyciąga uwagę, a każda kobieta lubi jak faceci fantazjują na jej temat. Mogła skrywać to za maską rumieńców i mówić, że to nieprawda, ale nieraz wyobrażała sobie co inni myślą na jej temat. Przy rumieńcach każdorazowo przeczesywała ręką włosy i zarzucała je do tyłu.

- Miała być wanna. Niestety dostaliśmy inny pokój.
- Nic nie szkodzi. Jeszcze będzie czas na wannę. Ważne, że jest duży prysznic i umywalka, na której tak lubisz to robić.
- Zimna ceramika bardzo mnie podnieca. Poza tym ciągle w łóżku ... to może się przejeść.
Przy obiedzie położyła swoje bose nogi na jego uda. Mała, biała kuchnia z pięknym widokiem na morze mieściła się między łazienką a sypialnią. Dawno nie widziała morza. Bardzo chciała być tutaj właśnie z nim. Tego dnia kochali się już 3 razy. Tradycyjnie mieli iść zwiedzać miasto, ale tym razem czasu było znacznie mniej. Ograniczyli się do wyjścia na kolację, później do baru, w którym spotkali Romana. Roman miał dobrą pracę ... i tylko pracę. Żona zdradziła go z sąsiadem na masce jego samochodu. Gdyby spełniał jej fantazje, być może by do tego nie doszło. Gdyby ona wiedziała, że w garażu jest monitoring, zapewne zdradziłaby go w innym miejscu.

- Rozumiesz ich fantazje? - Roman pytał między wierszami w rozmowie przy barowym blacie.
- Chcą, żeby je dusić, traktować jak dziwki, bić, poniewierać, wyzywać od suk. Tak chce połowa z nich. Tobie to nie odpowiadało, więc znalazła innego. Wiem, bo jestem taki sam. Rozumiem Ciebie lepiej niż Ci się wydaje. Namiętność, dotyk, zapach, obserwacja - tego chciałeś w łóżku. Ona chciała rozpieprzyć tyłkiem kran od umywalki.
- Kiedyś taka nie była. Co się stało, że się zmieniła?
- Dałeś palec - wzięła rękę, potem całą resztę. Więcej dać nie mogłeś. Teraz boisz się, że nie potrafisz kochać. Dopadnie to Ciebie w momencie, w którym najmniej się tego spodziewasz.
 
Wracając do hotelu chciała się z nim kochać w bramie. Gdyby nie przeszywający chłód, jej nadmierne upojenie alkoholowe, którym próbowała zalać wyrzuty sumienia oraz jego szacunek do niej, zapewne wykorzystałby ją w obskurnej bramie, potraktował tak, jak niejedna chce być traktowana. Nie bał się spełniania marzeń i fantazji seksualnych. Seks był radością, uwieńczeniem uczucia. Nie rozumiał jak mogą podchodzić do tego jak do jednorazowej przygody bez uczuć. Czy było w tym coś złego? Dla niego dawanie siebie z uczuciami było czymś więcej niż wysnuty seks. Mogło jej się wydawać, że jest inaczej. Może chciałaby, żeby traktował ją przedmiotowo. Nie potrafił jednak. Mógł traktować ją w łóżku jak prostytutkę jeżeli tego chciała, ale robił to dla niej - dla nich ... z uczuciami. Nie uderzyłby jej z całej siły, nie przytrzymał tak mocno i długo, żeby poczuła niepewność. Chciał obudzić w niej coś więcej niż okazywała dotąd. Miała mówić co jej odpowiada, jakie fantazje chce spełnić, czego chce spróbować. Mieli kilka swoich pierwszych razy. Zawsze bez kaca moralnego. Wiedzieli, że chcieli tego, co robią. Ona chciała ... On chciał ...
Lily Was Here
Podobne tematy:
Dodaj komentarz
Podpis:

Komentarze do artykułu (13)

Gość
07.01.2015 11:18

A co to za grafomania?
Żona redaktora naczelnego ma jakieś ambicje literackie i chciała zaistnieć, by mówić o sobie "pisarka"?

Odpowiedz
Korek
04.01.2015 14:31

W końcu coś dla ludzi. Na takich portalach internetowych właśnie chodzi o to żeby każdy coś dla siebie znalazł. Nie rozumiem bulwersacji niektórych osób gdyż całe życie wokół seksu się toczy. Taki nasz los i erotyczne opowiadania, zdjęcia czy też filmy nie powinny być powodem zniesmaczenia. Oczywiście lepiej jakby przed wejściem do takiego artykułu był pytajnik o wiek

Odpowiedz
Anonimka
03.01.2015 15:42

Nie przesadziliście aby za bardzo? Fajne opowiadanie, zmysłowe i kuszące lecz muszę Wam uświadomić iż waszą stronkę przeglądają dzieci poniżej 15 lat. Takie artykuły powinny wymagać daty urodzenia.

Odpowiedz
Odpowiedzi na ten komentarz:
Gość - 07.01.2015 11:22

Fajne? No chyba tylko dla czytelników "Greya". Grafomańskie wypociny. Jeszcze jeden taki wypoć i rezygnuję z subskrypcji. Mam nadzieję, ze to był wypadek przy pracy. Nijak się to ma do "portalu INFORMACYJNEGO"

Aaaa
03.01.2015 14:30

No tak, jeśli ktoś krytykuje, to najlepiej odwołać się do tego, ze to nie jest portal kościelny. Nie chodzi o tematykę tego opowiadania, a o jego poziom.
Litości, to, że komuś się to nie podoba, to nie oznacza, że jest zardzewiałą dewotką, którą oburza tematyka seksu. Opowiadanie jest na żenująco niskim poziomie i na takim by pozostało, gdyby dotyczyło innej tematyki.
Inną kwestią jest to, że pisząc opowiadanie erotyczne niezmiernie łatwo otrzeć się o banał i grafomaństwo.

Odpowiedz
Kolega Zosi
03.01.2015 13:05

To nie jest gazetka kościelna, no i mam nadzieje że wreszcie takie i podobne artykuły się znajdą .

Odpowiedz
Jasiek
03.01.2015 13:03

Dzieci i młodzież to najlepiej z radiem M co ?

Odpowiedz
Aaaa
03.01.2015 13:01

Nie mam nic przeciwko promowaniu twórczości na łamach portalu, to nawet ciekawa odskocznia. Ale błagam, nie publikujcie czegoś tylko dlatego, że Wam to podesłano. Autorka naczytała się grafomańskich powieści o Greyu i stwierdziła, że sama może stworzyć równie dobre "dzieło". Nie dziwię się, że nie podpisała się pod tym prawdziwym nazwiskiem. Koszmar!

Odpowiedz
Odpowiedzi na ten komentarz:
Gość - 07.01.2015 11:20

Dokładnie. Bardzo słaby literacko tekst. Nie wiem jak w ogóle można toto komuś pokazywać. I te kwantyfikatory: "każda" "wszystkie". Jakiś wyposzczony facet pod kobiecym pseudonimem?

Parys
03.01.2015 12:52

portal informacyjny - dobre - sięgnął dna

Odpowiedz
PATik
03.01.2015 11:56

Komu rozum odebralo z Nowym Rokiem aby cos takiego wstawiac?????
Nie ta strona- dzieci i mlodziez tez tu bywaja czasami

Odpowiedz
Majka
03.01.2015 07:30

A może właśnie wreszcie coś nowego, na łamach tego szmatławca ? Plus za pomysł i odwagę ! Oby tak dalej.

Odpowiedz
Czytelniczka
03.01.2015 02:45

Boże... Panie Naczelny zajmijcie się większą ilością artykulow o Gnieźnie, a nie takie coś... Mała prośba a zarazem uwaga... Co za dużo to nie zdrowo. Do tej pory portal miał wysoka rangę, niezepsuhcie tego ;)

Odpowiedz


REKLAMA

REKLAMA
Plik banneru
Wydarzenia
Newsletter
Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.
Losowa fotografia

Losowe fotografie

MOJE-GNIEZNO.PL
Właściciel: Andrzej Bukowski
ul. Budowlanych 15a/14
62-200 Gniezno
Numer wpisu do Rejestru Dzienników i Czasopism:
RPR 2844
tel.kom.: +48 603 536 506
e-mail:
redakcja@moje-gniezno.pl
Copyright © 2017 Moje Gniezno