Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Felieton: Polityka na stołkach i Kościół przy tenisie stołowym

Środa, 8 grudnia 2010
  • Felieton: Polityka na stołkach i Kościół przy tenisie stołowym

Przez ostatnie kilka tygodni znaczną część życia społecznego wypełniał temat wyborów samorządowych. Nie da się przecież nie myśleć o wyborach skoro na każdym kroku spotykamy ulotki, plakaty, ogromne billboardy. Moją część życia wypełnił także Kościół, w negatywnym tego słowa znaczeniu. Co jeszcze przyciągnęło moją uwagę? Zapraszam do lektury.

„Ani PO, ani PiS, nasza jest Ziemia Gnieźnieńska” - podobno to hasło zaważyło na losach wyborów samorządowych w powiecie gnieźnieńskim. Dlaczego dopiero dzisiaj wspominam o wyborach? Odpowiedź jest prosta: bo zdążyliśmy już trochę ochłonąć po tym całym politycznym zgiełku. Wróćmy więc do wymienionego wyżej hasła wyborczego. Czy kilka słów mogło przesądzić o rządzącej koalicji? Według senatora Piotra Gruszczyńskiego - tak. Kto jednak stawia 4 lata wspólnych rządów na szali z jednym hasłem wyborczym? Czy nie było tak, że rozmowy, które przewodniczący gnieźnieńskiej Platformy Obywatelskiej prowadził z SLD już kilka miesięcy temu były podwalinami to zburzenia istniejącej koalicji? A co z wyborcami? Wiele osób głosowało na PO sądząc, że po wyborach nadal będzie rządziła koalicja PO z Ziemią Gnieźnieńską. A tutaj niespodzianka - zapada decyzja, której prawie nikt się nie spodziewał. Jakby tego było mało zastępcą prezydenta zostaje Czesław Kruczek - największy przegrany tych wyborów. Były Przewodniczący Rady Miasta Gniezna otrzymał konkretny prezent na otarcie łez. Kolejne pytanie, które przychodzi mi do głowy, to czy obecny starosta Dariusz Pilak będzie potrafił samodzielnie podejmować decyzje? Wiele osób bardzo w to wątpi. Wiem, nie chodzi o to, żeby decydować samodzielnie, ale po przemyślanych konsultacjach. Jednak w moim pytaniu chodzi bardziej o umiejętność podtrzymania swojego zdania w danym temacie. Jakie jest stanowisko Ziemi Gnieźnieńskiej - a no takie, że winni są wszyscy tylko nie ZG. Podobnie zresztą uważa PO. Krzysztof Ostrowski twierdzi, że nowy starosta może nie sprostać wyznaczonym zadaniom. Obawia się również osób w Zarządzie Rady Powiatu. Konkretnie chodzi o Tadeusza Pietrzaka i Zdzisława Kujawę, którzy według byłego starosty nie przepadają za sobą. Na temat przegranej w wyborach na prezydenta Gniezna ZG ustosunkowuje się w niezrozumiały dla mnie sposób. Robert Gaweł powiedział: „Nie wszedłem do drugiej tury wyborów, ponieważ drugiej tury nie było”. Nie bardzo rozumiem to zdanie, ale wydaje mi się, że ktoś tutaj ma pretensje o to, że nie było drugiej tury. A przecież nikt nikomu nie bronił otrzymania tylu głosów, żeby wejść do drugiej tury wyborów. Wróćmy jeszcze na chwilę do tematu Rady Powiatu. Po wyborach wszyscy pięknie się uśmiechają, gratulują sobie nawzajem, ściskają, obdarowywują kwiatami. Wszystko jednak dzieje się wśród osób „z nazwiskami”. Ludzie ci powinni działać na korzyść społeczeństwa. Na pierwszej Sesji Rady Powiatu doszło do niecodziennego zdarzenia. Na salę wszedł obywatel-kierowca-rodzic, który przyjechał po niepełnosprawne dzieci do szkoły mieszczącej się na pierwszym piętrze CK eSTeDe. W momencie, kiedy poszedł odebrać swoich podopiecznych został zastawiony przez osoby, które przyjechały na sesję (głównie radnych) i nie mógł wyjechać z terenu eSTeDe. Zwrócił na to uwagę radnym, po czym w sposób nieelegancki i niekulturalny został wyproszony z sali. Jest to najlepszy dowód na to, jak traktuje się obywateli. Żaden radny nie zapytał o co chodzi, czy pomóc, czy przeparkować auto itp. Tym bardziej żaden radny nie wstał, bo przecież mógłby w tym czasie ktoś inny zająć jego „stołek”. Ja jednak doskonale rozumiem dlaczego wszyscy zaparkowali na terenie eSTeDe, a nie np. na parkingu po drugiej stronie ulicy. Zima, brzydka pogoda, wiatr, nowe garnitury, nowe buty, nowe płaszcze - nikt nie będzie ryzykował, że się pobrudzi w drodze na I-szą Sesję Rady Powiatu. Dodatkowo spacer w nowych butach Gino Rossi grozi otarciami stóp. W ogóle ruch nie służy politykom. Oni najlepiej orientują się jaki jest poziom zanieczyszczenia powietrza w naszym mieście. Kto chciałby wdychać tyle toksyn? Ostatnie zdania są oczywiście wypełnione po brzeg ironią.
Kolejny temat, który mocno mnie poruszył to Kościół, a dokładniej jedna parafia na terenie Gniezna. Wiem, wybór jest duży, ale mimo to nie powiem, która to parafia. Mogę tylko ukierunkować, że mieści się ona w północnej części naszego miasta. Byłem w owym kościele na mszy, którą prowadziło kilku księży. Msza była w środku tygodnia, więc została odprawiona w kaplicy. Temperatura na zewnątrz: -15 stopni Celsjusza. Temperatura wewnątrz: -12 stopni Celsjusza. Za wszystko inne zapłacisz kartą MasterCard. Żartuję oczywiście, bo w kościele nie ma terminali. Msza na pozór normalna. Kilku księży modli się za 9 zmarłych osób. Średnio dostają za to po 50zł od intencji. Mnożyć każdy umie. Oprócz księży obecni byli dwaj ministranci, z których jeden pierwotnie siedział w pozornie ciepłym miejscu. W każdym razie było to miejsce cieplejsze od tego, w którym siedział jeden z księży. Owy kapłan w sposób zupełnie niedyskretny kiwnął kilkuktrotnie palcem na ministranta, żeby ten do niego przyszedł. Posłuszny nastolatek oczywiście nie omieszkał podejść do księdza. Okazało się jednak, że chodzi o zamianę miejsc. Od tej pory to ksiądz siedział w ciepłym miejscu, a ministrant marzł przy oszronionym od wewnątrz oknie. Przypuszczam, że ten chłopak rozchorował się po mszy. Ważne jednak, że księdzu było trochę cieplej, bo ciepło nie było tam nikomu. Czy tego uczy wiara chrześcijańska? Czy tak powinien zachowywać się kapłan? Jeżeli tak, to ja się z tego wypisuję. Na tej mszy nie wysłuchałem już nawet kazania, bo było ono dla mnie bezwartościowe bez względu na jego treść i przesłanie. Mam tylko nadzieję, że po mszy ministrant poszedł pograć w tenisa stołowego, żeby się trochę rozgrzać.
(Buk)

Czytaj także:

I-sza Sesja Rady Powiatu za nami
"Jak chcesz uderzyć psa, to kij zawsze się znajdzie"- konferencja ZG
Konferencja PO-SLD w eSTeDe

Napisz komentarz

Komentarze(2)

  • 11.12.2010 16:20  Odpowiedz na komentarz

    Za dużej wiedzy politycznej to ty nie masz :)

  • No widzę że kolejny fajny felieton! Jeżeli chodzi o wybory to bardzo dobrze że Gruszczyński wcześniej dogadał się z SLD, popieram. Nikt nie jest głupi, każdy swój rozum ma i wie ile razy i z kim dogadywał się Ostrowski. Trochę z historii: koalicja ZG - SLD, ZG- SAMOOBRONA, ZG- PO, no a teraz opozycja pewnie z PiS. Przypominam że wcześniej Ostrowski podbierał ludzi z PiS, kogo każdy dobrze wie! Nie ukrywam że przy mojej tolerancji bulwersuje mnie fakt że Kruczek (z PO) który nie otrzymał odpowiedniego poparcia społecznego ( nie dostał się nawet do RM) został zastępcą Prezydenta. Ten fakt mnie bulwersuje. Interesuje mnie natomiast stan zdrowia byłego członka powiatu Krawczyka. Ciekawe czy podczas konferencji prasowej siedząc u boku Ostrowskiego był już na zwolnieniu lekarskim ? Panie Krawczyk jeżeli tak jest jak w mieście mówią że jest pan chory i przebywa na zwolnieniu lekarskim to życzę szybkiego powrotu do zdrowia i do roboty.

PODOBNE TEMATY
Prawa kobiet pod respiratorem Nie płacą, bo nie mają z czego - twierdzą alimenciarze. Matki, które wychowują ich dzieci, wyrażają... Środa, 30 marca 2016
Jaja zaczną się po świętach Podwórko zapuszczone to i roboty dużo. Nie starczyło zimy na posprzątanie tego bałaganu. Szykują się... Piątek, 25 marca 2016
Deficyt empatii głębszy niż Rów Mariański? O tym drugim wiemy przynajmniej tyle, że ma około 10 994 metrów głębokości i należy go szukać na Oceanie... Wtorek, 15 marca 2016
Strach ma wielkie oczy Pejzaż na Mazurach dwa tygodnie temu bardziej zimą niż wiosną malowany. Śnieg trzymał się ziemi i gałęzi... Wtorek, 8 marca 2016