Logo

Życie to nie bajka

Artykuł dodany: Czwartek, 6 listopada 2014
Życie to nie bajka
REKLAMA

Tego dnia czuł się i wyglądał iście kulinarnie. Jałowe spojrzenie, ostry oddech, samopoczucie przyprawione o dreszcze. Idąc dalej kulinarnym żargonem można by po prostu rzec, że był ugotowany.

Obrany z resztek honoru, a wewnątrz posiekany na kawałki. Mógł jeszcze dodać kilka przypraw do całej tej sytuacji, aby uwieńczyć dzieło, ale myślami był już gdzieś daleko. Zbity z tropu, omijany niczym stare drzewo w lesie, którego nikt nie zauważa i nie jest świadomy jego istnienia. Tyle pięknych chwil i dni mieli za sobą, po czym nowa prognoza zapowiadała załamanie pogody jego ducha i zamieć w jego sercu. Opuszczony niczym stary dom, posypał się kompletnie. I nawet, gdyby ktoś chciał poskładać jego psychiczne zdrowie w całość, to niestety brakowało już kilku elementów, aby zakryć wszystkie dziury wynikające z ostatnich przeżyć. Tego nie sposób opisać słowami. Bardzo pragnął wyrzucić ze swojego serca cały ten smutek, cały ten żal i znowu poczuć to, co kiedyś.
Niestety, aby to zrealizować potrzebował jej - tej, która go opuściła. Świat dla niego stanął w miejscu. To Galileusz naszych czasów. Wstrzymał Ziemię, ruszył Słońce. Gdyby nie grawitacja, już dawno odleciałby gdzieś daleko. Niestety jego myśli nie znały grawitacji, dlatego chociaż ciałem był twardo na ziemi, to duchem i sercem stracił kontakt z samym sobą, jakkolwiek dziwnie by to zabrzmiało. Iluż z nas codziennie przeżywa rozterki? Chyba nie ma osoby, która nie zawracałaby sobie czymś głowy. Niestety zdarzają się i tacy, którzy przez los nie byli zbytnio obdarowywani szczęściem. Właśnie on zaliczał się do tej kategorii. Po tylu porażkach życiowych już się podnosił, ale tym razem życie odliczyło do dziesięciu i ogłosiło nokaut. To rozstanie było przysłowiowym "nożem w plecy" od życia. Gdy nie udawało się go pokonać z przodu, zaatakowano go z innej strony. Tego ciosu, ciosu nie fair play, nie mógł ustać na nogach. Zmierzch wielkiej osobowości stawał się faktem. W zasadzie była to osobowość, która nigdy nie otrzymała szansy, by udowodnić ile jest tak naprawdę warta.
Dlatego nie czekajmy z realizacją planów, marzeń. Bez względu na to, czy to się komuś podoba czy nie, realizujmy się, bo im więcej zrobimy, tym więcej posiadamy, a stojąc w miejscu życie będzie pozbawiać nas kolejnych rzeczy, marzeń, odczuć, aż w końcu pozostaniemy z pustymi rękoma, bez woli walki, zrujnowani psychicznie, a to może oznaczać początek naszego końca. Przetrwają najsilniejsi. Ale czy musi tak być? Niech przetrwają przystosowani i przygotowani. Ludzie nie tylko o wielkiej sile, ale też ludzie o wielkiej empatii. A jedno z drugim niech idzie w parze. On był niezwykle wrażliwy, ale brakowało mu już siły. Siły, by żyć ...
Paweł Chodzicki
Dodaj komentarz
Podpis:

Komentarze do artykułu (0)



REKLAMA

REKLAMA
Plik banneru
Wydarzenia
Newsletter
Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.
Losowa fotografia

Losowe fotografie

MOJE-GNIEZNO.PL
Właściciel: Andrzej Bukowski
ul. Budowlanych 15a/14
62-200 Gniezno
Numer wpisu do Rejestru Dzienników i Czasopism:
RPR 2844
tel.kom.: +48 603 536 506
e-mail:
redakcja@moje-gniezno.pl
Copyright © 2017 Moje Gniezno