Logo

Rysowanie cyrklem po szkle

Artykuł dodany: Niedziela, 26 października 2014
Rysowanie cyrklem po szkle
REKLAMA

Stał nad przepaścią i patrzył w otchłań gwiazd rozciągającą się pod jego stopami. Skąd one się tam wzięły? O tej porze roku morze powinno być wzburzone. Tej nocy musiało być jednak wyjątkowo spokojne, skoro odbijały się w nim wszystkie konstelacje.

Zastanawiał się przez chwilę jak znalazł się w miejscu, z którego nie mógł zrobić ani kroku w przód. Przecież należał do osób, które nigdy się nie cofają. Był młody i ambitny, więc jak to się stało, że zapuścił się na skraj świata? Parł nieustannie do przodu, nie patrząc na spustoszenie, które zostawiał po sobie. Stanął jednak przed bardzo trudnym wyborem. Jeden krok w przód mógł okazać się najwspanialszym przeżyciem lub końcem jego dni. Nie wiedział przecież jaka jest głębokość wody. Czy zderzenie z gwiazdami przykuje go do wózka, zamknie w sześciennym pudle, czy uwolni z sytuacji, w której się znalazł. Musiał się gdzieś pogubić, że znalazł się w tym miejscu. Gdzie zboczył z wytyczonej sobie przed laty ścieżki? Nie chciał nawet obejrzeć się za siebie.
Co chwilę spotykał w swoim życiu nowych ludzi. Jak to zawsze bywało, część z nich była osobami wartościowymi, część nie była godna uwagi. Czasami miał problemy z przyporządkowaniem kogoś. Wydawało mu się, że napotkana osoba stawia ponad wszystko zaufanie, dotrzymywanie słowa, naukę na błędach. Marzył, wierzył, ufał ... jak wiele razy już się zawodził? Na kim tak naprawdę? Najczęściej na swojej naiwności. Tak bardzo, jak był wysnuty z uczuć, tak bardzo go one przepełniały. Uwielbiał obserwować. Odbierał wszystko, co działo się wokół niego. Nie pozwalał umknąć żadnej chwili. Zachowanie ludzi często odczytywał bardzo trafnie, jednak zdarzało się, że ktoś był dla niego zbyt skomplikowany. Spowodowane to było zazwyczaj zachowaniem sprzecznym z przedstawianą postawą. Mówienie: "Ja taki nie jestem, to naprawdę nie jest w mojej naturze ..." kolidowało z obrazem rzeczywistym. Dopuszczanie do sytuacji sprzecznych z przedstawianymi tezami zostawiało swoje piętno jak rysowanie cyrklem po szkle.
Chciał zmieniać ludzi, uczyć ich, doradzać. Kiedy nie chcieli słuchać, czuł się przegrany. Życiowy wynik zdecydowanie nie wychodził na plus. Jaki był świat widziany jego zmysłami? Z jednej strony był kolorowy, pełen wyzwań, przyciągający uwagę i zachęcający do poznawania z każdym dniem. Z drugiej strony bezwzględny, pełen niebezpieczeństw, czyhający na objaw naiwności i łatwowierności słabszych jednostek, na których można coś ugrać, wykorzystać je do swoich celów, wypracować na nich chwilowe poczucie wyższości, wygranej, zwycięstwa uczuć po to, żeby za chwilę puścić wszystko w niepamięć. Komuś sprawia to radość, satysfakcję, poczucie wartości, komuś innemu ból, upokorzenie, gorzki smak przegranej. Jak wytłumaczyć i jak zrozumieć, że to nie jest tak, jak wygląda? Chwila, moment, pomyłka, błąd, niedomówienie ... setki tłumaczeń tego samego zachowania raniły tak samo.
Być może to właśnie takie przeżycia zapędziły go w miejsce, w którym się znalazł. A co ty o tym myślisz drogi czytelniku? Co byś doradził naszemu bohaterowi?
Lily Was Here

REKLAMA
Plik banneru
Podobne tematy:
Dodaj komentarz
Podpis:

Komentarze do artykułu (0)



REKLAMA

REKLAMA
Plik banneru

REKLAMA
Plik banneru
Wydarzenia
Newsletter
Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.
Losowa fotografia

Losowe fotografie

MOJE-GNIEZNO.PL
Właściciel: Andrzej Bukowski
ul. Budowlanych 15a/14
62-200 Gniezno
Numer wpisu do Rejestru Dzienników i Czasopism:
RPR 2844
tel.kom.: +48 603 536 506
e-mail:
redakcja@moje-gniezno.pl
Copyright © 2017 Moje Gniezno